Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury na publicystę Rafała Ziemkiewicza. Powodem jest wpis, który Ziemkiewicz skierował do sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka. Podczas poniedziałkowej konferencji w Sejmie marszałek ostro skrytykował także prezydenta Karola Nawrockiego za jego zachowanie w czasie kryzysu wokół TK.
Patron brunatnej koalicji Karol Nawrocki wie, że jeżeli TK zacznie działać zgodnie z prawem, to powie mu, że prezydent nie jest królem i że ogranicza go Konstytucja. Wpisują się w to słowa medialnych sojuszników prezydenta, np. Rafała Ziemkiewicza skierowane do sędziego Macieja Berka. Cytuję: „Będziesz wisiał”. Państwo polskie nie może pozostawić takich słów bez reakcji. W związku z tym składam na pana Ziemkiewicza doniesienie do prokuratury — mówił Czarzasty.
Wpis, który wywołał reakcję marszałka
Chodzi o komentarz z 31 października.
Berek opublikował nagranie dokumentujące przebieg piątkowych i nocnych wydarzeń w siedzibie Trybunału. Widać na nim moment, w którym prezydent Nawrocki wchodzi w nocy do budynku i przeciska się między stojącymi osobami. Ziemkiewicz odpowiedział pod nagraniem krótko: „Będziesz wisiał”.
Czarzasty powiedział, państwo polskie nie może pozostawić ich bez reakcji, dlatego składa doniesienie do prokuratury. Dodał, że nie zamierza ingerować w pracę śledczych i to właściwe organy powinny samodzielnie ocenić zarówno jego zawiadomienie, jak i inne zgłoszenia dotyczące wydarzeń przy TK.
Marszałek zapytał też, dlaczego prezydent nie potępia słów publicysty skierowanych do sędziego Trybunału. Brak takiej reakcji nazwał tchórzostwem.
Ziemkiewicz nie zgadza się z tą oceną. W swojej wypowiedzi twierdzi, że był to rodzaj przestrogi. Jego zdaniem Berek nie jest sędzią TK, a organizatorom zamachu stanu i próby obalenia konstytucyjnego porządku siłą grozi najwyższa kara. Spór o status Berka pozostaje jednym z głównych wątków kryzysu wokół Trybunału.
Ostra krytyka prezydenta
Czarzasty zarzucił Nawrockiemu ingerowanie w niezależność sądownictwa oraz agresywne zachowanie podczas wejścia do siedziby Trybunału, w tym użycie siły fizycznej wobec kobiety. Strona prezydencka przedstawia to zdarzenie inaczej. Kancelaria Prezydenta twierdzi, że to wobec głowy państwa naruszono nietykalność cielesną, i zapowiedziała zawiadomienia wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Do prokuratury wpłynęły już zawiadomienia złożone przez obie strony sporu.
Marszałek Sejmu ocenił, że prezydent obawia się sytuacji, w której Trybunał zacznie działać zgodnie z prawem. Wtedy, według Czarzastego, przypomniałby głowie państwa, że nie jest królem i że ogranicza go konstytucja. W wystąpieniu padło wezwanie „Ręce precz od Trybunału Konstytucyjnego”.
Sprzeciw wobec „resetu” TK i apel o rozmowy
Czarzasty stanowczo odrzucił propozycje konstytucyjnego „resetu” Trybunału, o których mówią politycy prezydenckiego obozu. Zapowiedział też, że zamierza korzystać z możliwości składania skarg konstytucyjnych do TK, a przywrócenie Trybunału obywatelom nazwał priorytetem.
Jednocześnie zaapelował do Nawrockiego i premiera Donalda Tuska o pilne rozmowy i wspólne rozwiązanie sporu.
Skąd wziął się kryzys
Spór zaostrzył się w piątek 30 października, gdy na stronie TK pojawiła się informacja o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Do siedziby Trybunału weszła policja. Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę przyjechał do budynku. Później zwołał konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych.



