Ponad 70 proc. wynosi zaawansowanie robót przy budowie 10-kilometrowego odcinka trasy S1 między Mysłowicami a Bieruniem. Prace ruszyły w lutym ubiegłego roku. Informację przekazał w piątek katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zakończenie inwestycji jest obecnie planowane na trzeci lub czwarty kwartał 2027 roku, a nie, jak zakładano pierwotnie, na koniec 2026 roku.
To ostatni brakujący fragment S1 w województwie śląskim. Po jego otwarciu zostanie domknięty prowadzony nowym śladem, 40-kilometrowy odcinek trasy między Mysłowicami a Bielskiem-Białą.
Umowę na projekt i budowę tego odcinka GDDKiA podpisała z firmą Budimex w lipcu 2022 roku. Wartość kontraktu to blisko 490 mln zł. Najpierw trwało projektowanie i uzyskiwanie pozwoleń, a procedurę zakończyło wydanie w lutym 2025 roku decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Dopiero to pozwoliło ruszyć z pracami w terenie. Na ich wykonanie przewidziano pierwotnie 16 miesięcy od przekazania placu budowy.
Jak poinformowała dyrekcja na facebookowym profilu swojego katowickiego oddziału, sprzyjająca pogoda sprawia, że postępy na budowie są coraz bardziej widoczne. Na trasie głównej i na drogach poprzecznych układane są kolejne warstwy nawierzchni. Rosną wiadukty, mosty i kładki. Montowane są wyloty i ścieki skarpowe, a także fragmenty kanalizacji deszczowej i kanału technologicznego. Tam, gdzie to możliwe, stawiane są już ekrany akustyczne.
Inwestycja obejmuje budowę drogi ekspresowej z dwiema jezdniami po dwa pasy ruchu każda oraz rezerwą pod dobudowę w przyszłości trzeciego pasa. Powstaną węzeł Kosztowy II, który połączy istniejący odcinek S1 z nowym, oraz węzeł Lędziny. Zaplanowano także dwa miejsca obsługi podróżnych i 12 obiektów inżynierskich.
Opóźnienie ma kilka przyczyn. Jedną z nich były długie procedury związane z uzyskaniem decyzji administracyjnych. Wykonawca złożył ponadto roszczenia terminowe z powodu warunków pogodowych i ich skutków oraz powodzi z września 2024 roku.
Budowę głównej części ekspresowej trasy S1 zainaugurowano w październiku 2022 roku. W sierpniu 2025 roku otwarto pierwszy 10-kilometrowy fragment od węzła Oświęcim do węzła Brzeszcze, razem z ponad 4-kilometrowym odcinkiem obwodnicy Oświęcimia w ciągu DK44, od węzła Oświęcim do ronda w Pławach. Resztę odcinka do Dankowic oddano do ruchu w grudniu 2025 roku. Wraz z odcinkiem Dankowice – Bielsko-Biała dało to funkcjonalne połączenie węzła Oświęcim z istniejącą od Bielska-Białej trasą S1 w stronę Słowacji.
W marcu tego roku GDDKiA udostępniła kierowcom 2,9-kilometrowy odcinek S1 od drogi krajowej nr 44 w Bieruniu do węzła Oświęcim, który wówczas był jeszcze w budowie. Otwarto też zachodnią część obwodnicy Bierunia w ciągu DK44, ułatwiającą dojazd do Tychów i DK1. We wrześniu dyrekcja w pełni otworzyła przejazd tym odcinkiem S1 oraz wschodnią część obwodnicy Bierunia w stronę Oświęcimia, podpiętą do węzła z S1 i ul. Jagiełły.
Docelowo S1 w województwach śląskim i małopolskim ma w pełni mieć standard drogi ekspresowej od węzła z autostradą A1 w pobliżu lotniska Katowice w Pyrzowicach do granicy ze Słowacją w Zwardoniu. Obecnie takie parametry ma ona na odcinkach Pyrzowice – Dąbrowa Górnicza – Tychy oraz Bielsko-Biała – Zwardoń.
Kierowcy muszą jednak przygotować się na kolejne roboty. W sierpniu GDDKiA ogłosiła przetarg na rozbudowę odcinka S1 Brzęczkowice – Lędziny, czyli około 4,8-kilometrowego połączenia od autostrady A4 Katowice – Kraków do nowego przebiegu S1 Mysłowice (Lędziny) – Bielsko-Biała. W podstawowym zakresie termin realizacji tej inwestycji to 44 miesiące. Jeśli umowa zostanie podpisana jeszcze w tym roku, utrudnienia na S1 między A4 a Bielskiem-Białą potrwają co najmniej do 2030 roku.
Trasa S1 ma kluczowe znaczenie. Jest częścią VI korytarza Transeuropejskiej Sieci Transportowej, łączącej kraje basenu Morza Bałtyckiego z państwami Europy Południowej. Jej przedłużeniem na południe od granic Polski jest słowacka autostrada D3, biegnąca ze Skalitego do Żyliny.
Źródło: GDDKiA


