Anna Maria Żukowska ostro zareagowała na najnowsze ustalenia dotyczące szpitala w Nowej Soli. Posłanka Lewicy odniosła się do publikacji dziennikarzy Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego, według której w dokumentacji części pacjentów miały pojawiać się rozpoznania ostrych zawałów serca, mimo że przeprowadzone badania nie potwierdzały ich przebycia.
„Drodzy lekarze! Czy jest jakieś skurwysyństwo którego byście nie zrobili dla pieniędzy?” – napisała Żukowska.
Wchodziłeś na badanie, wychodziłeś z ostrym zawałem serca wpisanym do dokumentacji. W ten sposób szpital w Nowej Soli otrzymał z NFZ dodatkowe miliony złotych, a lekarze zarobili więcej. Za wszystko zapłaciło polskie państwo. W statystykach zaś widać, że w województwie lubuskim rzekomo jest trzy razy więcej ostrych zawałów niż w innych województwach – pisze Patryk Słowik z Kanału Zero.
Chodzi o dokumentację pacjentów
Sprawa dotyczy Wielospecjalistycznego Szpitala w Nowej Soli. Do dziennikarzy zgłosili się byli pacjenci placówki, którzy twierdzą, że w dokumentacji medycznej wpisano im przebycie ostrego zawału serca, choć w rzeczywistości nie mieli takiego zdarzenia.
Według publikacji niektórzy z tych pacjentów mieli później problemy z wykupieniem prywatnego ubezpieczenia albo dostępem do określonych leków. Dziennikarze dysponują dokumentacją kilku osób, którą pokazali dwóm niezależnym kardiologom. Według ich oceny w dokumentach znajdowały się rozpoznania zawałów, natomiast przeprowadzone badania nie wskazywały na ich przebycie.
NFZ zauważył „istotne odchylenia”
Dziennikarze sprawdzili również dane dotyczące leczenia kardiologicznego. Z przedstawionych przez nich danych wynika, że w województwie lubuskim liczba procedur związanych z ostrymi zespołami wieńcowymi znacząco odbiega od średniej krajowej.
NFZ, zapytany o sytuację, potwierdził, że jego systemy analityczne wykryły „istotne odchylenia statystyczne” w strukturze sprawozdawania świadczeń kardiologicznych przez szpital w Nowej Soli. Fundusz zapowiedział kontrolę placówki.
Więcej ostrych przypadków oznacza więcej pieniędzy
W publikacji wskazano również na finansowy aspekt sprawy. Ostre zespoły wieńcowe są świadczeniami nielimitowanymi i wyżej wycenianymi przez NFZ niż procedury planowe. Według ustaleń dziennikarzy w przypadku nowosolskiego szpitala różnica może oznaczać około 2,5–3,5 mln zł dodatkowych środków rocznie.
Dodatkowo część lekarzy ma być wynagradzana między innymi za wykonane procedury, co oznacza, że bardziej skomplikowane i wyżej wyceniane świadczenia mogą przekładać się również na wyższe wynagrodzenia.
Szpital odpiera zarzuty
Szpital w Nowej Soli nie zgadza się z przedstawioną interpretacją danych. Placówka uważa informacje wykorzystane w publikacji za niewłaściwe i wskazuje, że przyjmuje pacjentów z innych powiatów, a nawet województw.
Przedstawiciel szpitala argumentuje również, że placówka ma bardzo dobrze funkcjonującą kardiologię, niską śmiertelność wewnątrzszpitalną i od lat specjalizuje się w leczeniu pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi. Ostateczną odpowiedź na pytanie o prawidłowość rozliczeń ma przynieść kontrola NFZ.
Żukowska komentuje publikację
To właśnie na tę sprawę zareagowała Anna Maria Żukowska. Jej komentarz jest wyjątkowo ostry i skierowany bezpośrednio do środowiska lekarskiego.
Posłanka nie wskazała konkretnych lekarzy. Jej wpis jest reakcją na opisane zarzuty dotyczące dokumentacji pacjentów, rozliczeń z NFZ i finansowych konsekwencji kwalifikowania świadczeń jako ostrych przypadków.
Sprawa na razie nie jest rozstrzygnięta. NFZ dopiero ma przeprowadzić kontrolę, dlatego zarzutów dotyczących nieprawidłowego wykazywania zawałów nie można przedstawiać jako udowodnionego faktu.



