Zbigniew Bogucki ostro odpowiedział na słowa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który komentował jego zachowanie podczas sejmowej debaty dotyczącej afery Zondacrypto. Szef Kancelarii Prezydenta zarzucił marszałkowi, że ten zszedł w swojej wypowiedzi na poziom, który nie przystoi jednej z najważniejszych osób w państwie.
Czarzasty komentował zachowanie Boguckiego
Spór rozpoczął się od wystąpienia premiera Donalda Tuska w Sejmie dotyczącego afery Zondacrypto. Włodzimierz Czarzasty odniósł się później do zachowania Zbigniewa Boguckiego podczas debaty.
Marszałek Sejmu stwierdził, że widział na twarzy szefa Kancelarii Prezydenta pot, nerwy oraz drżące ręce. Jego słowa szybko spotkały się z reakcją Boguckiego.
Bogucki odpowiada marszałkowi
Bogucki uznał komentarz Czarzastego za nieodpowiedni dla osoby pełniącej funkcję marszałka Sejmu.
„Takie obserwacje i wnioski nie licują chyba z funkcją drugiej osoby w państwie” – stwierdził.
Przy okazji przypomniał głosowanie dotyczącego kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Czarzasty zagłosował przeciwko. Marszałek później tłumaczył, że się pomylił.
„Problemy z drżącymi rękami?”
Bogucki ironizował, że skoro Czarzasty zdecydował się komentować jego zachowanie, sam może zapytać marszałka o problemy z wyborem właściwego przycisku podczas głosowania.
Pytał również, czy marszałkowi „okulary zaparowały” i dlatego nie zauważył odpowiedniego przycisku.
„Powinien zająć się własnymi rękami, własnym potem, własnymi zmartwieniami. A tak naprawdę, żeby zajął się państwem” – mówi Bogucki.
I przypomina ustawy prezydenta, które leżą w sejmowej zamrażarce, i nie są procedowane.


