Poseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Ściebiorowski powiedział, że jego zdaniem konflikt w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, to przede wszystkim wina Prawa i Sprawiedliwości i obozu prezydenckiego. Jak mówił w Radiu Katowice trybunał powinien istnieć przed wszystkim dla obywateli.
„Dla rozwiązywania sporów prawnych, dla rozwiązywania sporów między organami państwa – i to jest ten cel, do którego dążymy, i to jest chyba wymarzona sytuacja, przynajmniej nasza jeśli chodzi o obóz rządzący, ale mam wrażenie, że niestety nie jest tak dla wszystkich.”
Poseł Ściebiorowski nie zgodził się z opinią, że kryzys w Trybunale Konstytucyjnym jest kompromitacją całej polskiej klasy politycznej i dodał, że nie ma planów faktycznej likwidacji sądu konstytucyjnego w Polsce.
„Na pewno tu takiego porozumienia ani formalnego ani nieformalnego nie było. My chcemy tę sytuację rozwiązać, pokazujemy konkretne narzędzia. Sejm wybrał sędziów. Jedyna droga: albo przyjąć ślubowanie powinien Prezydent od tych sędziów, trybunał powinien zacząć pracować. Jeżeli nie będzie to możliwe – czy będzie tu możliwy jakiś reset – zobaczymy”.
W piątek opublikowano komunikat o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego. Po tych doniesieniach prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. W nocy z piątku na sobotę przyjechał do siedziby Trybunału. Doszło wówczas do przepychanek.
Połączenie szpitali marszałkowskich w Bytomiu oznacza 70 milionów dla tych placówek – mówi w Radiu Katowice poseł Łukasz Ściebiorowski.
Poseł KO Łukasz Ściebiorowski powiedział w Radiu Katowice, że rozumie protestujących przeciwko połączeniu szpitali wojewódzkich, działających w Bytomiu, jednak jego zdaniem funkcjonowanie 3 szpitali – dwóch wojewódzkich i jednego miejskiego – w jednym mieście jest sytuacją dziwną.
Zdaniem związkowców z Solidarności – planowane połączenie szpitali stanowi bezpośrednie i poważne zagrożenia dla stabilności miejsc pracy, niesie ze sobą ryzyko zwolnień grupowych, pogorszenia warunków pracy i płacy.
„Bez tego połączenia może się okazać, że pracownicy będą protestować a te szpitale sobie nie poradzą. Nie chcę mówić, że dojdzie do zamknięcia, bo chyba nie aż tak, ale ta sytuacja ma uzdrowić te dwa szpitale. To jest też szansa na pozyskanie prawie 70 milionów złotych z ministerstwa zdrowia dla tych szpitali. Bez tej konsolidacji i restrukturyzacji nie będzie to prawdopodobnie możliwe. W pewien, taki ludzki sposób, rozumiem obawy, bo każdy myśli o swoim miejscu pracy.”
Władze samorządowe województwa śląskiego powróciły do pomysłu połączenia Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu.
Poseł Ściebiorowski odniósł się także do problemów lecznicy powiatowej w Lublińcu, gdzie zarząd powiatu planuje przekształcenie szpitala w spółkę prawa handlowego.
„Bardzo duże zadłużenie, brak pracowników, którzy stracili wiarę, że to może być szpital, który da im gwarancję spokojnego zatrudnienia. Jakiś ruch musi być wykonany, żeby dać szansę na funkcjonowanie tego szpitala, bo pacjenci zaczynają się rozjeżdżać do Częstochowy, do Tarnowskich Gór.”
Z inicjatywy opozycji dziś ma się tam odbyć nadzwyczajna sesja rady powiatu lublinieckiego poświęcona fatalnej sytuacji szpitala.
Źródło: Radio Katowice. Fot. Łukasz Ściebiorowski


