Monika Horna-Cieślak, obecna Rzeczniczka Praw Dziecka, przez siedem lat współpracowała z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości, działającym pod nadzorem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W latach 2016–2023 podpisała z placówką 16 umów, za które otrzymała łącznie 223 680 zł. Pisze o tym Wirtualna Polska.
Gdy w 2023 roku była zgłaszana na stanowisko rzeczniczki, szczegóły tej współpracy nie znalazły się w sejmowym uzasadnieniu jej kandydatury. Teraz prawniczka tłumaczy, że pracowała nad rozwiązaniami służącymi ochronie dzieci, a część jej działań miała charakter nieodpłatny.
Od analizy akt do przygotowywania przepisów
Współpraca Horny-Cieślak z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości rozpoczęła się w grudniu 2016 roku. Pierwszą umowę podpisał z nią ówczesny dyrektor placówki Marcin Romanowski, późniejszy wiceminister sprawiedliwości. Początkowo zadania prawniczki obejmowały między innymi analizę akt sądowych.
Z czasem zakres zleceń się zmienił. Od 2021 roku umowy dotyczyły również przygotowywania projektów ustaw i rozporządzeń związanych z ochroną dzieci. Łącznie zawarto 16 umów, a rozliczenia obejmowały 2767 godzin pracy. Stawka godzinowa wzrosła w tym okresie z 78 do 105 zł.
Umów nie poprzedzały konkursy. Nie oznacza to jednak samo w sobie naruszenia przepisów, ponieważ każda z nich osobno była poniżej progu, od którego stosuje się regulacje o zamówieniach publicznych.
Instytut nie potrafi wyjaśnić, kto ją wybrał
Jednym z najważniejszych ustaleń jest brak dokumentacji wyjaśniającej, kto zdecydował o nawiązaniu współpracy z Horną-Cieślak i na jakiej podstawie ustalono jej wynagrodzenie.
Instytut Wymiaru Sprawiedliwości poinformował, że po przeszukaniu archiwum nie odnalazł takich materiałów.
Wątpliwości dotyczą również rozliczeń z lat 2020–2023. W dokumentach pojawiają się ogólne opisy, takie jak „opracowanie propozycji zmian aktów prawnych” czy konsultacje dotyczące projektowanych zmian. Nie wskazano jednak konkretnych ustaw, których dotyczyła praca. Instytut przyznał, że na podstawie posiadanej dokumentacji nie jest w stanie ustalić, jakie projekty powstały w ramach części umów.
Rzeczniczka: ustawa Kamilka powstała bez wynagrodzenia
Horna-Cieślak odniosła się do publikacji, podkreślając, że jej praca na rzecz dzieci nie była uzależniona od politycznych sympatii. W TVP Info powiedziała:
„Osoby, którym zależy na bezpieczeństwie dzieci, współpracują z każdą siłą polityczną”.
Prawniczka wyjaśniała również, że otrzymywała średnio około 2200 zł netto miesięcznie. Wskazywała, że w czasie współpracy przygotowała siedem projektów ustaw, które zostały przyjęte.
„Wszystkie ustawy, które ja prowadziłam, w których brałam udział, były przyjęte ponad podziałami”.
Jednocześnie zaprzeczyła, by otrzymywała wynagrodzenie za przygotowanie projektu tzw. ustawy Kamilka. Według jej wyjaśnień projekt opracowała nieodpłatnie, wspólnie z sędzią Agnieszką Matysek. Płatne zadania dla Instytutu miały dotyczyć innych projektów legislacyjnych i rozporządzeń.
Współpraca zakończyła się tuż przed objęciem urzędu
Ostatnia umowa Horny-Cieślak z Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości wygasła 19 grudnia 2023 roku. Dzień później objęła urząd Rzeczniczki Praw Dziecka. W listopadzie tego samego roku, podczas wyboru jej kandydatury przez Sejm, w uzasadnieniu nie przedstawiono informacji o siedmioletniej współpracy z placówką podległą Ziobrze.
Sprawa wywołała pytania o to, czy posłowie popierający kandydaturę znali zawodowe związki prawniczki z Instytutem oraz czy informacje te powinny zostać przedstawione podczas procedury wyboru. Horna-Cieślak zaznacza, że jej współpraca z placówką była jawna i że wielokrotnie występowała w Sejmie oraz Senacie jako ekspertka związana z Instytutem.
Pomogła zawetować ustawę
Wątpliwości dotyczące wcześniejszej współpracy nabrały dodatkowego znaczenia w 2025 roku, gdy rząd przygotował zmiany w ustawie Kamilka.
Nowelizacja miała złagodzić część obowiązków uznawanych za nadmiernie uciążliwe, między innymi wymóg przedstawiania zaświadczeń z Krajowego Rejestru Karnego przez rodziców uczestniczących w szkolnych wycieczkach.
Sejm uchwalił poprawki 5 sierpnia 2025 roku. Dwa tygodnie później Horna-Cieślak skierowała do prezydenta Karola Nawrockiego pismo krytykujące nowelizację. Prezydent zawetował ustawę, powołując się na jej opinię.
Źródło: wp.pl



