1,5 tys. urządzeń sprawdzonych przed startem Baltic Power. Co jeszcze zostało do uruchomienia farmy?

Data:

1,5 tys. urządzeń sprawdzonych przed startem Baltic Power. Co jeszcze zostało do uruchomienia farmy?

Podziel się materiałem:

Data dodania:

Około 1,5 tys. urządzeń związanych z Baltic Power przeszło już procesy dozoru technicznego. To kolejny etap na drodze do pełnego uruchomienia pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej. Projekt realizowany przez ORLEN i Northland Power znajduje się obecnie w jednej z najważniejszych faz: część turbin produkuje już energię, ale cała ogromna infrastruktura musi zostać przetestowana, odebrana i zintegrowana z krajowym systemem elektroenergetycznym.

Baltic Power ma składać się z 76 turbin o jednostkowej mocy 15 MW. Łączna moc farmy wyniesie około 1,2 GW. Po osiągnięciu pełnej zdolności operacyjnej instalacja ma produkować około 4 TWh energii rocznie, czyli ilość odpowiadającą mniej więcej 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Pierwszy prąd już płynie z Bałtyku

Najważniejszy przełom nastąpił 10 lipca. ORLEN poinformował wtedy, że pierwsza energia wyprodukowana przez Baltic Power została wprowadzona do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.

Nie oznacza to jednak zakończenia inwestycji.

Pierwsza produkcja energii jest elementem procesu testowania i uruchamiania kolejnych części farmy. Równolegle prowadzone są prace związane z pozostałymi turbinami, infrastrukturą kablową, testami urządzeń oraz integracją części morskiej i lądowej.

To właśnie tutaj znaczenia nabiera dozór techniczny. Morska farma wiatrowa nie składa się wyłącznie z turbin. To rozbudowany system urządzeń elektrycznych, transportowych i technicznych pracujących w wymagającym środowisku morskim.

76 turbin i ogromna infrastruktura

Skala Baltic Power jest bezprecedensowa dla polskiej energetyki.

Oprócz turbin projekt obejmuje 78 fundamentów, dwie morskie stacje elektroenergetyczne, kable łączące turbiny, kable eksportowe przesyłające energię na ląd oraz infrastrukturę przyłączeniową. W Łebie działa również baza serwisowa, z której przez kolejne dekady obsługiwana będzie farma.

Budowa weszła już w końcową fazę. Wszystkie fundamenty zostały zainstalowane, a infrastruktura przyłączeniowa na lądzie została przygotowana do uruchamiania kolejnych elementów systemu.

Teraz kluczowe są testy, odbiory oraz stopniowe zwiększanie liczby pracujących turbin.

Co Baltic Power zmieni dla Polski?

Znaczenie projektu wykracza daleko poza samą produkcję energii.

Baltic Power jest pierwszym polskim projektem offshore, który przeszedł pełną drogę od przygotowania inwestycji, przez budowę infrastruktury na morzu, aż do produkcji energii. Zdobyte przy nim doświadczenie będzie wykorzystywane przy kolejnych farmach planowanych na Bałtyku.

Dla polskiego systemu energetycznego około 1,2 GW nowych mocy oznacza dodatkowe źródło energii niezależne od importowanych paliw.

Nie oznacza to oczywiście, że offshore rozwiązuje wszystkie problemy systemu. Produkcja wiatrowa pozostaje zależna od pogody, dlatego równolegle potrzebne są inwestycje w sieci, magazyny energii i elastyczne źródła bilansujące.

Baltic Power pokazuje jednak, że polski offshore przestaje być planem zapisanym w strategiach. Pierwszy prąd już trafił do sieci, a kolejne odbiory i testy przybliżają projekt do pełnej eksploatacji.

Źródła: Urząd Dozoru Technicznego, ORLEN, Baltic Power, Northland Power.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podziel się materiałem:

Bądź na bieżąco

Popularne

Warto przeczytać
Polecane dla Ciebie

Wojewoda śląski: w województwie śląskim mamy 8,5 tys. punktów schronienia

Punktów schronienia mamy 8500, co zostało w tym roku...

Mentzen mówi o katastrofie i zawiesza działaczy. „Kompromitacja”

Konfederacja nie wystawi swojego kandydata w przedterminowych wyborach na...