Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany, jak wynika z informacji podanych przez RMF FM. Sprawa ma miejsce w czasie narastających kontrowersji wokół szefa PKOl i jego relacji z Przemysławem Kralem, byłym prezesem giełdy Zondacrypto.
Wcześniej pojawiły się poważne zarzuty
Zatrzymanie Piesiewicza następuje po ujawnieniu informacji dotyczących jego kontaktów z Kralem. Według ustaleń medialnych prezes PKOl miał otrzymać od szefa Zondacrypto luksusowy zegarek Patek Philippe o wartości około 40 tys. euro, czyli ponad 170 tys. zł. Piesiewicz przyznał, że zegarek otrzymał od Krala, ale twierdzi, że zapłacił za niego własnymi pieniędzmi w gotówce.
W materiałach medialnych pojawiły się również informacje o innych korzyściach, między innymi biletach na wydarzenia sportowe oraz pobycie w Monako. Łączną wartość świadczeń otrzymanych przez Piesiewicza i jego bliskich oszacowano na około 190 do 216 tys. zł.
W tle śledztwo Zondacrypto
Sprawa nabiera szczególnego znaczenia ze względu na postępowanie dotyczące upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Przemysław Kral współpracuje z prokuraturą, a jego zeznania mogą dotyczyć również kontaktów z osobami ze świata polityki i biznesu.
Według wcześniejszych doniesień Kral miał przekazać śledczym informacje dotyczące funkcjonowania giełdy oraz jej relacji z osobami publicznymi. Roman Giertych, który jest jego obrońcą, poinformował natomiast, że jego klient przekazał prokuraturze do dyspozycji znaczny majątek, który wraz z wcześniej zabezpieczonymi aktywami ma wystarczyć na zaspokojenie pokrzywdzonych.
Piesiewicz od dawna pod presją
Problemy prezesa PKOl nie zaczęły się jednak wraz ze sprawą Zondacrypto. Już wcześniej przeciwko Piesiewiczowi pojawiały się poważne zarzuty dotyczące jego działalności finansowej.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia posługiwania się fałszywymi fakturami VAT. Postępowanie obejmuje między innymi okres, gdy Piesiewicz kierował Polskim Związkiem Koszykówki i Polską Ligą Koszykówki.
W PKOl trwa walka o jego odwołanie
Jednocześnie Piesiewicz mierzy się z buntem we władzach Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Pod wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, którego głównym punktem miało być jego odwołanie, podpisało się 82 ze 106 członków PKOl. Wiceprezes Adam Korol zarzucał Piesiewiczowi, że nie zastosował się do statutowej procedury i zapowiedział skierowanie sprawy do sądu.
Zatrzymanie prezesa PKOl może więc być kolejnym przełomowym momentem w sprawie, która od miesięcy narasta wokół polskiego ruchu olimpijskiego i jego finansowych oraz politycznych powiązań.


