Jak demokratyczne społeczeństwa i otwarte gospodarki mogą stać się bardziej odporne na kryzysy w niespokojnych czasach? Nad tym zastanawiali się uczestnicy NRW Resilience Summit, który odbył się 4 listopada w Muzeum K21 w Düsseldorfie. Wśród gości był marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.
W szczycie wzięli udział politycy, przedsiębiorcy, eksperci i przedstawiciele organizacji społecznych z Niemiec i innych krajów. Rozmowy koncentrowały się na tym, że odporność państwa nie może być zadaniem wyłącznie rządu. Jej budowanie wymaga współpracy władz centralnych, regionów, samorządów, biznesu, uczelni i organizacji pozarządowych.
Regiony na pierwszej linii
Uczestnicy podkreślali szczególną rolę miast i regionów. To władze lokalne jako pierwsze mierzą się ze skutkami klęsk żywiołowych i kryzysów humanitarnych. To one odpowiadają też za infrastrukturę krytyczną, schronienia i lokalną logistykę. Samorządy przestały więc być wyłącznie wykonawcami decyzji rządów i stały się samodzielnymi liderami zmian.
„Nie możemy być zaskoczeni”
Wojciech Saługa zwrócił uwagę, że władze i instytucje powinny mieć przygotowane procedury i jasne schematy działania. Dzięki temu mieszkańcy będą wiedzieć, jak się zachować w sytuacji kryzysowej. Jak podkreślił marszałek, rosyjska inwazja na Ukrainę pokazała, jak ważna jest odporność społeczna. Jego zdaniem rozwiązania trzeba wcześniej testować, sprawnie przekazywać ludziom informacje i budować poczucie wspólnoty. – Nie możemy być zaskoczeni – mówił.
Województwo śląskie od lat współpracuje z Nadrenią Północną-Westfalią. Oba regiony łączy przemysłowa przeszłość oraz doświadczenia z transformacji gospodarczej i energetycznej.
Źródło: slaskie.pl




