Trudno czynić zarzut panu prezydentowi z tego, że podejmuje decyzje w oparciu o przepisy polskiej Konstytucji. Ma do tego prawo i wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta – oświadczył podczas briefingu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, pytany o ułaskawienie przez Karola Nawrockiego Piotra Staruchowicza ps. „Staruch”.
Podsekretarz stanu w KPRP Mateusz Kotecki poinformował w poniedziałek, że prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec trzech osób. W przypadku jednej z osób – Piotra Staruchowicza ps. „Staruch” – postępowanie ułaskawieniowe zostało wszczęte na żądanie prezydenta, a prawo łaski zastosowano przez darowanie środka karnego – zakazu wstępu na imprezy masowe, i zarządzono zatarcie skazania – przypomina Wirtualna Polska. – Piotr Staruchowicz ps. „Staruch” to jeden z liderów środowiska kibicowskiego Legii Warszawa. Sąd w Lublinie ukarał go dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe (tzw. zakazem stadionowym) za to, że podczas meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa w marcu 2025 r. przebywał w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności, na ogrodzeniu stadionu, mimo – jak argumentował sam Staruchowicz – posiadania akredytacji wydanej przez organizatora spotkania.
Podczas briefingu szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera i rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza ze strony dziennikarzy padły pytania o ułaskawienia.
Pan prezydent dotychczas w ciągu roku prezydentury zastosował akt łaski siedmiokrotnie, tylko siedmiokrotnie, pięciokrotnie odmówił przyznania prawa łaski, więc proszę nie ulegać manipulacjom rządzących – oświadczył Leśkiewicz.
W tej konkretnej sprawie, jeżeli państwo przeanalizujecie całą dokumentację, jeżelibyście państwo zwrócili uwagę także na to, co mówili obrońcy, ale także co mówili organizatorzy wydarzenia, w którym brał udział ten człowiek, który został ułaskawiony, to sprawa była oczywista – ocenił rzecznik prezydenta i dodał: – Ta decyzja według pana prezydenta była niesprawiedliwa i pan prezydent podjął taką, a nie inną decyzję, stosując akt łaski, bo miał do tego prawo.
Wirtualna Polska pisze, że dopytywany o to, co wyróżnia tę sprawę spośród innych i co czyni tę sprawę tak szczególną i zasługująca na to, żeby prezydent się nad nią pochylił, oświadczył:
Pan prezydent nie musi się tłumaczyć z tego, dlaczego stosuje prawo łaski, bo analizuje dokumentację spraw w każdym z przypadków. Więc w tych siedmiu przypadkach przeanalizował wszystkie okoliczności, które sprawiły, że zastosował prawo łaski – mówił dalej Leśkiewicz.
Według niego „w każdej z siedmiu spraw jest to gruntowna analiza, bazująca zarówno na dokumentacji spraw, ale także pan prezydent sięga po opinie środowiskowe, w przypadku wniosków kierowanych przez prokuratora generalnego także po opinie sądów i prokuratur i na tej podstawie podejmuje swoje decyzje”.
Źródło: WP.pl
Fot. Archiwum


