Prezenterka Telewizji Republika Danuta Holecka ostro zareagowała na słowa premiera Donalda Tuska o interwencji policji wobec jej męża. Zarzuciła szefowi rządu kłamstwo i wykorzystywanie rodzinnej tragedii w politycznym sporze.
Co powiedział premier
Tusk odniósł się do sprawy w piątek w Sejmie, podczas debaty nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Premier bronił szefa MSWiA i nawiązał do interwencji policji z 1 listopada przed cmentarzem na warszawskim Służewie, podczas której policjanci zatrzymali męża Holeckiej.
– Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje – mówił Tusk.
Przywołał też Jarosława Kaczyńskiego, przypominając, że podczas pandemii prezes PiS odwiedził cmentarz 1 listopada w asyście policji i SOP, choć inni nie mogli tego zrobić.
„Nikt z nas nigdy nie wjechał na cmentarz”
Holecka odpowiedziała premierowi jeszcze tego samego dnia w głównym wydaniu programu informacyjnego „Dzisiaj”. Przypomniała, że policja w swoim oświadczeniu zapewniała, iż interwencja, podczas której jej mąż został skuty kajdankami i powalony na ziemię, nie miała charakteru politycznego. Przyznała, że chciała w to wierzyć, ale słowa premiera kazały jej zmienić zdanie.
– Wycierał pan sobie twarz moją rodziną z mównicy sejmowej, kłamiąc bezczelnie, że mój mąż wjechał na cmentarz – powiedziała. Podkreśliła, że rodzina nigdy nie wjechała na teren nekropolii, tylko parkowała na wyznaczonych miejscach. Robiła tak codziennie od ponad dwóch lat, odwiedzając grób zmarłego syna.
Na zakończenie Holecka zwróciła się bezpośrednio do szefa rządu. – Panie premierze, mimo wszystko, życzę długiego życia całej pańskiej rodzinie, a zwłaszcza pańskim dzieciom – powiedziała.
Oburzenie w PiS
Słowa premiera skrytykowali politycy PiS.
Jarosław Kaczyński napisał na platformie X, że nie można atakować z mównicy sejmowej rodziców, którzy przyjechali odwiedzić grób syna i zaparkowali w miejscu, gdzie od lat parkują też inne auta. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zarzucił Tuskowi, że broniąc Kierwińskiego, zaatakował Holecką i jej rodzinę.



