Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef MSZ Polski, zrzekł się immunitetu. Prokuratura zarzuca mu przywłaszczenie milionów złotych!

Data:

Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef MSZ Polski, zrzekł się immunitetu. Prokuratura zarzuca mu przywłaszczenie milionów złotych!

Podziel się materiałem:

Data dodania:

Władysław Teofil Bartoszewski zrzekł się immunitetu poselskiego. Wiceszef MSZ zrobił to dzień po tym, jak sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się za jego uchyleniem. Prokuratura chce postawić politykowi dwa zarzuty dotyczące przywłaszczenia powierzonego majątku oraz działań mających utrudnić zaspokojenie wierzyciela. W sprawie chodzi o środki o łącznej wartości sięgającej kilkunastu milionów złotych.

Bartoszewski sam zrzekł się immunitetu

Władysław Teofil Bartoszewski złożył oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu 6 października. Dzień wcześniej sprawą zajmowała się sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Za uchyleniem immunitetu zagłosowało 14 z 15 członków komisji. Jeden poseł wstrzymał się od głosu.

Zrzeczenie się immunitetu oznacza, że prokuratura będzie mogła prowadzić wobec Bartoszewskiego czynności procesowe, które wcześniej były blokowane przez ochronę wynikającą z jego mandatu poselskiego.

Prokuratura mówi o milionach złotych

Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 2012–2015. Według ustaleń śledczych Bartoszewski miał dysponować pieniędzmi powierzonymi mu przez Andrzeja Ciechanowieckiego oraz Fundację Non Omnis Moriar.

Prokuratura wskazuje na 1 milion funtów brytyjskich, 45 tysięcy euro oraz 6 683 705,86 zł.

Zdaniem śledczych środki te miały zostać wykorzystane między innymi do zakupu trzech mieszkań w Warszawie. Nieruchomości zostały nabyte przez spółkę Max&Max, której Bartoszewski był dyrektorem.

Po wypowiedzeniu umowy dotyczącej zarządzania powierzonym majątkiem mieszkania miały zostać sprzedane. Prokuratura twierdzi, że Bartoszewski miał następnie odmówić zwrotu pokrzywdzonemu pieniędzy uzyskanych między innymi z tych transakcji.

Dwa zarzuty

Prokuratura chce postawić Bartoszewskiemu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy przywłaszczenia powierzonego mienia. Drugi związany jest z utrudnianiem lub udaremnianiem zaspokojenia wierzyciela.

Prokurator Andrzej Michalski podczas posiedzenia komisji mówił o „wysokim prawdopodobieństwie” popełnienia przez Bartoszewskiego obu czynów.

Według śledczych drugi zarzut miał być konsekwencją pierwszego. Prokuratura uważa, że Bartoszewski podejmował działania zmierzające do ukrycia lub zbycia składników majątku, przez co ewentualne wykonanie przyszłego orzeczenia sądu mogło zostać utrudnione.

Śledczy wskazują między innymi na sprzedaż trzech mieszkań przez spółkę Max&Max, a następnie rezygnację Bartoszewskiego z funkcji dyrektora tej spółki.

Bartoszewski kwestionuje podstawy sprawy

Władysław Teofil Bartoszewski nie zgadza się z przedstawianą przez prokuraturę wersją wydarzeń. Polityk wskazywał podczas posiedzenia komisji, że sprawa karna jest związana z nierozstrzygniętym sporem cywilnym.

„Postępowanie karne opiera się (…) na założeniu, że ciążył na mnie określony obowiązek zwrotu majątku, którego następnie miałem nie wykonać. Tymczasem właśnie ta kwestia pozostaje przedmiotem nierozstrzygniętego i jeszcze sporu cywilnego” – mówił Bartoszewski.

Polityk chciał odroczenia decyzji w sprawie immunitetu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania cywilnego. Argumentował, że do Sądu Apelacyjnego w Warszawie trafiły nowe dowody, które jego zdaniem mogą mieć istotne znaczenie dla sprawy.

„Jeżeli sąd cywilny ostatecznie uzna, że taki obowiązek nie istniał, podważone zostanie jedno z podstawowych założeń faktycznych przyjętych na potrzeby obecnego postępowania” – przekonywał. Komisja nie przychyliła się jednak do jego wniosku.

Spór cywilny w tle

Zawiadomienie dotyczące sprawy złożyła Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie. Postępowanie prowadzi Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Prokuratura podkreśla, że czyny wskazane we wniosku o uchylenie immunitetu nie pozostają w związku z wykonywaniem przez Bartoszewskiego mandatu posła.

Polityk jest posłem PSL oraz wiceministrem spraw zagranicznych. W związku z zarzutami dotyczącymi przywłaszczenia mienia o znacznej wartości oraz utrudniania zaspokojenia wierzyciela może mu grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Fot. Władysław Bartoszewski FB

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podziel się materiałem:

Bądź na bieżąco

Popularne

Warto przeczytać
Polecane dla Ciebie

Cyberbezpieczeństwo coraz ważniejsze. Gliwicki akcent na VIII Forum Cyberbezpieczeństwa

Ponad 1500 osób, eksperci z Polski i zagranicy oraz...

Lewica wraca do sprawy aborcji. Czarzasty chce wznowienia prac nad projektami

Włodzimierz Czarzasty zapowiedział działania mające doprowadzić do wznowienia prac...

Karol Nawrocki wszedł do ringu z mistrzem Mannym Pacquiao. Nagranie podbija sieć

Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty na Filipinach spotkał się...