W Chorzowie rozpoczęła się druga w tej kadencji próba doprowadzenia do referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Szymona Michałka. Inicjatorzy poinformowali o rozpoczęciu zbiórki podpisów. Mają 60 dni na zebranie wymaganej liczby ważnych głosów poparcia.
Potrzeba 7248 podpisów
Do rozpoczęcia procedury referendalnej potrzebnych jest co najmniej 7248 ważnych podpisów mieszkańców Chorzowa. To 10 proc. osób uprawnionych do głosowania w mieście.
Za organizacją inicjatywy ponownie stoi Stowarzyszenie „Nowy Chorzów”, a pełnomocnikiem grupy referendalnej został Jarosław Rejek. Organizatorzy deklarują, że przy drugiej próbie wykorzystają doświadczenia z pierwszej zbiórki i zwrócą szczególną uwagę na prawidłowe wypełnianie kart poparcia.
Podpisy będą zbierane zarówno w punktach stacjonarnych, jak i w przestrzeni publicznej.
Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem
Pierwszą próbę odwołania Szymona Michałka podjęto wiosną tego roku. Inicjatorzy zebrali wówczas 8020 podpisów i przekazali je komisarzowi wyborczemu.
Po przeprowadzeniu weryfikacji okazało się jednak, że ważnych było 6225 podpisów. Odrzucono 1795 wpisów, dlatego do wymaganego progu zabrakło 1023 ważnych podpisów.
Wśród powodów odrzucenia znalazły się między innymi błędne dane, nieczytelne wpisy, nieprawidłowe numery PESEL oraz inne niezgodności formalne. W dokumentacji dotyczącej pierwszej próby odnotowano także numery PESEL osób, które nie żyły w momencie prowadzenia procedury. Sam fakt obecności takich wpisów nie przesądza jednak o tym, kto ich dokonał ani czy organizatorzy mieli o nich wiedzę.
W czerwcu Komisarz Wyborczy w Katowicach I odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum.
Inicjatorzy wskazują na problemy miasta
Organizatorzy drugiej inicjatywy przedstawiają szereg powodów, dla których chcą odwołania prezydenta przed upływem kadencji.
Wśród najważniejszych tematów wymieniają sytuację związaną z zamknięciem estakady w centrum miasta, problemy finansowe miejskiego szpitala, kwestie dotyczące finansowania budowy nowego stadionu Ruchu Chorzów oraz sytuację centrum miasta, w tym ulicy Wolności.
Inicjatorzy krytykują również politykę miasta dotyczącą młodych mieszkańców oraz wskazują na problemy związane ze sportem.
Prezydent odpiera zarzuty
Szymon Michałek krytycznie odnosi się do kolejnej próby organizacji referendum. Prezydent uważa, że zarzuty formułowane przez inicjatorów nie mają merytorycznych podstaw, a działania grupy mają przede wszystkim charakter polityczny. Michałek przekonuje, że nie zamierza rezygnować z pracy na rzecz Chorzowa. W związku z rozpoczęciem drugiej zbiórki podpisów ponownie odniósł się do swoich przeciwników, zarzucając im próbę politycznego rewanżu.
Inicjatorzy odpowiadają, że ich działania wynikają z oceny sposobu zarządzania miastem i sytuacji Chorzowa.
60 dni na zebranie podpisów
Teraz grupa referendalna ma 60 dni na zebranie wymaganej liczby ważnych podpisów. Po zakończeniu zbiórki listy zostaną przekazane komisarzowi wyborczemu, który ponownie sprawdzi ich poprawność.
Samo zebranie ponad 7,2 tys. podpisów nie oznacza więc jeszcze, że referendum się odbędzie. Konieczne będzie potwierdzenie ich ważności oraz spełnienie wszystkich wymogów przewidzianych w procedurze referendalnej.
Fot. Szymon Michałek Prezydent FB



