Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że systemy łączności satelitarnej Starlink i Starshield odzyskały pełną sprawność sprzed wprowadzenia ograniczeń. Ogłosił to w sobotnim wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Według Zełenskiego przywracanie funkcjonalności rozpoczęło się w nocy, a rano osiągnięto parametry pozwalające na normalną pracę. – Teraz prędkość jest taka, jakiej potrzebujemy. To bardzo ważne dla naszej logistyki na froncie i dla obrony Ukrainy przed odrzutowymi Shahedami – podkreślił. Dodał, że minister obrony Jewhenij Chmara przedstawił mu raport, a przeprowadzone kontrole potwierdziły przywrócenie łączności. Wcześniej szef resortu informował, że systemy monitorujące odnotowały stabilne połączenie przy prędkościach przekraczających 400 km/h.
Chodzi o prędkość poruszania się urządzeń korzystających z łączności, a nie o szybkość transmisji danych.
Ukraiński przywódca podziękował za pomoc w rozwiązaniu problemu. – Dziękuję wszystkim Amerykanom, wszystkim naszym partnerom, którzy potraktowali tę sprawę poważnie i naprawdę nam pomagają. Dziękuję kongresmenom, senatorom, wszystkim mediom, Departamentowi Stanu i prezydentowi – oświadczył.
Kłopoty zaczęły się w nocy z 13 na 14 października.
Terminale Starshield traciły łączność po przekroczeniu określonej prędkości przemieszczania się, a w zależności od jednostki ograniczenia występowały od około 72 do 161 km/h. Zakłócenia odbiły się na pracy ukraińskich dronów i systemów służących do zwalczania rosyjskich bezzałogowców. Według informacji przytaczanych przez ukraińskie media liczba skutecznych uderzeń na rosyjski sprzęt spadła ponad dwukrotnie.
Zełenski twierdził, że ograniczenia wprowadzono celowo, po sygnale z amerykańskiego rządu, a za ich techniczne wdrożenie odpowiadał SpaceX. Biały Dom zaprzeczał udziałowi w tej decyzji i podkreślał, że władze USA nie kontrolują firmy SpaceX.
W czwartek prezydent USA Donald Trump zapewniał, że działanie Starlinka zostało przywrócone. Dzień później ukraiński doradca ds. technologii obronnych Serhij Beskrestnow informował jednak, że ograniczenia nadal obowiązują.



