Po ostatniej aukcji Pride of Poland rządzący ogłosili sukces, podkreślając, że sprzedano wszystkie 16 wystawionych koni. Dwa miesiące po aukcji pięć z nich nadal przebywa w Polsce, a stadniny wciąż czekają na zapłatę – informuje Rzeczpospolita.
– Przywracamy należną rangę i pozycję hodowli koni arabskich w Polsce. To efekt pracy ludzi, którzy mają wiedzę, doświadczenie i pasję, ale także dobrej współpracy stadnin, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Duże zainteresowanie tegorocznymi Dniami Konia Arabskiego i wyniki aukcji pokazują, że ta praca przynosi efekty. Nie zatrzymujemy się i będziemy dalej wspierać polską hodowlę – powiedział minister Stefan Krajewski w sierpniu tego roku.
Zdaniem PSL aukcja Pride of Poland wypadła znacznie lepiej niż w czasach rządów PiS, gdy pojawiały się informacje o problemach polskiej hodowli koni arabskich. Dowodem na poprawę sytuacji miała być przede wszystkim sprzedaż wszystkich wystawionych koni. Taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz od kilku lat.
Łącznie podczas aukcji wylicytowano 16 koni. Średnia cena wyniosła około 62 tys. euro, a za najdroższego konia zapłacono 1 mln euro.
Pięć koni nadal w Polsce
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, dwa miesiące po zakończeniu aukcji pięć z 16 sprzedanych koni nadal przebywa w Polsce. Stadniny nie otrzymały również pieniędzy za część wylicytowanych zwierząt.
Zgodnie z zasadami płatność powinna nastąpić w ciągu 14 dni od aukcji. Oznacza to, że w przypadku nieodebranych koni termin zapłaty został już znacząco przekroczony.
Poganinka za 140 tys. euro
Wśród koni, które nadal nie zostały odebrane, znajduje się Poganinka. To drugi najdrożej wylicytowany koń podczas tegorocznej aukcji. Klacz została sprzedana za 140 tys. euro klientowi z Iraku.
Transakcja od początku wzbudzała zainteresowanie części specjalistów, ponieważ Irak nie jest jednym z typowych kierunków zakupów polskich koni arabskich.
Na liście znajduje się również Efidenia, za którą nabywca z Arabii Saudyjskiej zaoferował 70 tys. euro.
Pozostałe trzy konie zostały sprzedane za niższe kwoty. Escadrillę i Perallę kupił ten sam nabywca z Łotwy.
Sukces aukcji pod znakiem zapytania
Sprzedaż wszystkich 16 koni została przedstawiona przez rządzących jako dowód na odbudowę pozycji Pride of Poland. Problemy z odbiorem części zwierząt i brak płatności sprawiają jednak, że końcowy wynik aukcji może wyglądać inaczej niż bezpośrednio po jej zakończeniu.
Sama deklaracja wylicytowania wszystkich koni nie oznacza bowiem jeszcze, że wszystkie transakcje zostały sfinalizowane.
Źródło: Rzeczpospolita. Fot. Ministerstwo Rolnictwa



