Minister energii Miłosz Motyka zakwestionował wypowiedzi Karola Nawrockiego, który odpowiedzialnością za wysokie ceny paliw obarczył rząd. W rozmowie z TVN24 polityk stwierdził, że główną przyczyną wzrostu cen jest kryzys geopolityczny, w tym wojna na Bliskim Wschodzie i konflikt za wschodnią granicą Polski.
Miłosz Motyka został zapytany w „Faktach po Faktach” o te słowa prezydenta i przerzucanie odpowiedzialności na rząd. – No to kłamie – odparł minister.
Prezydent próbuje zakrzywiać rzeczywistość, że to rząd odpowiada za wysokie ceny paliw. Nie, za wysokie ceny odpowiada geopolityczny kryzys. Nawet w swoim projekcie ustawy napisał wprost, że za wysokie ceny odpowiadają przede wszystkim kryzys geopolityczny i wojna na Bliskim Wschodzie oraz wojna za naszą wschodnią granicą. Więc albo nie czyta projektu ustawy, którą sam przygotowuje, albo po prostu kłamie – stwierdził minister energii.
Motyka zwrócił również uwagę na wcześniejszą decyzję prezydenta, który nie podpisał pierwszego projektu ustawy dotyczącej opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Według ministra dwumiesięczne opóźnienie kosztowało kierowców około 2 mld zł.
Nawrocki podpisał ustawę, ale podtrzymał zastrzeżenia
Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę 1 października, jednak skierował ją jednocześnie do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej. Prezydent podtrzymał swoje wątpliwości dotyczące zgodności przepisów z konstytucją.
Wcześniej przygotował własny projekt, który zakładał między innymi możliwość czasowego ograniczenia marż firm paliwowych w określonych warunkach rynkowych. Ostatecznie w życie ma wejść rozwiązanie przygotowane przez rząd.
Ceny maksymalne i obniżki podatków
Ministerstwo Energii zapowiedziało, że od soboty ponownie będą obowiązywać maksymalne ceny detaliczne paliw, a kierowcy skorzystają z obniżonego VAT i akcyzy. Według zapowiedzi resortu nowe regulacje mają obniżyć ceny na stacjach o około 1,2 do 1,3 zł na litrze.
Rządowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej” obejmuje również podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Według Ministerstwa Finansów całkowity koszt pakietu osłonowego wyniósł około 5,2 mld zł.
Spór o ceny paliw dotyczy więc nie tylko przyczyn wzrostu kosztów, ale również odpowiedzialności za tempo wprowadzania osłon i skutki decyzji podejmowanych przez rząd oraz prezydenta.
Fot. Ministerstwo Energii



