Czy energia w Polsce jest droga? O to Marek Czyż zapytał Grzegorza Kinelskiego, prezesa Enei, podczas Energy Days 2026 w Katowicach.
Prezes Enei zwrócił uwagę, że ocena poziomu cen energii wymaga uwzględnienia szerszego kontekstu, między innymi siły nabywczej, uwarunkowań gospodarczych oraz struktury krajowego miksu energetycznego.
– Ceny energii należy analizować w odniesieniu do możliwości gospodarki i zasobów, którymi dysponuje dany kraj. Polska nie należy jeszcze do strefy euro, a jednocześnie nasza gospodarka dynamicznie się rozwija i jest dziś dwudziestą gospodarką świata. Ceny energii odzwierciedlają możliwości naszego systemu, przy uwzględnieniu bardzo wysokich nakładów związanych z transformacją energetyczną – powiedział Grzegorz Kinelski.
Jak podkreślił, transformacja jest procesem koniecznym, a jej tempo zależy nie tylko od możliwości finansowania inwestycji, lecz także od sprawności procedur administracyjnych i inwestycyjnych.
– Dostępność kapitału nie jest dziś największą barierą. Warunki finansowania różnią się w zależności od firmy i technologii, a pozyskanie środków na projekty oparte na węglu jest coraz trudniejsze. Enea nie prowadzi jednak tego rodzaju nowych inwestycji. W przypadku nowoczesnych technologii gazowych możliwości finansowania są znacznie większe – zaznaczył prezes Enei.
Dodał, że na rynku nie brakuje również projektów, pomysłów ani lokalizacji pod nowe inwestycje. Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje natomiast czas potrzebny na przeprowadzenie wszystkich wymaganych procedur.
– Mamy wiele projektów na różnych etapach przygotowania. Wyzwaniem pozostają przede wszystkim długotrwałe procedury inwestycyjne, które wpływają na tempo realizacji przedsięwzięć. Przygotowanie farmy wiatrowej w Polsce może trwać około siedmiu lat, podczas gdy sama budowa zajmuje około siedmiu miesięcy – podsumował Grzegorz Kinelski.



