Kancelaria Prezydenta zamierza złożyć zawiadomienia do prokuratury wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Chodzi między innymi o zarzut naruszenia nietykalności cielesnej prezydenta Karola Nawrockiego. Zapowiedział to rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz.
Sprawa dotyczy zdarzenia przed wejściem do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doszło do szarpaniny. Według relacji ze strony prezydenckiej Korwin-Piotrowska i Markiewicz siłowo zatrzymywali prezydenta w drzwiach budynku. Ostatecznie Karol Nawrocki dostał się do środka.
Nie wiadomo, dlaczego chroniący go funkcjonariusze SOP dopuścili, by ktokolwiek zaatakował prezydenta.
Zdaniem współpracowników prezydenta doszło do przestępstwa. Kodeks karny przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku za naruszenie nietykalności cielesnej, a szczególną ochronę ma także prezydent jako głowa państwa.
W niedzielę w rozmowie z Radiem Wnet rzecznik prezydenta powiedział, że podczas wydarzeń w TK w nocy z piątku na sobotę doszło do naruszenia nietykalności prezydenta.
Jego zdaniem kierująca TK Anna Korwin-Piotrowska i wybrani przez Sejm na sędziów TK Maciej Berek oraz Krystian Markiewicz „nie mieli prawa dotykać pana prezydenta”. Zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta „podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury” przeciwko tym osobom.
Anna Korwin-Piotrowska twierdziła, że to ona została staranowana. Rzecznik prezydenta ocenił te słowa jako próbę uniknięcia odpowiedzialności karnej.
W ten sposób pani Korwin-Piotrowska próbuje zbudować sobie linię obrony. To jest naturalne, bo bez wątpienia poniesie za to zachowanie odpowiedzialność karną, podobnie jak pan Berek czy pan Markiewicz – powiedział rzecznik.
Sędziami TK nie są pani Anna Korwin-Piotrowska czy chociażby pan Krystian Markiewicz, którzy zastawiali drzwi wejściowe do Trybunału Konstytucyjnego panu prezydentowi i naruszyli nietykalność cielesną głowy państwa – zaznaczył.
Jak mówił, Nawrocki miał prawo wejść do TK, ponieważ „każdy obywatel ma prawo wejść” do TK.
To jest urząd publiczny, który jest po to powołany, żeby obywatele mogli tam załatwiać swoje sprawy, a pan prezydent tam wszedł po to, by się zorientować, jak wygląda faktyczna sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym – mówił rzecznik.
To jest gotowy akt oskarżenia pod adresem pana premiera Donalda Tuska i to jest akt oskarżenia wobec panów Markiewicza, Berka i pani Korwin-Piotrowskiej – stwierdził rzecznik.
Źródło: Media. Fot. KPRP




