Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati uważa, że prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest nadal Bogdan Święczkowski. Adwokat ma poważne wątpliwości co do podstaw prawnych zarządzenia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która w piątek ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa i wiceprezesa TK. Rosati mówił o tym w rozmowie w RMF FM.
Pytany, kto w tej chwili kieruje Trybunałem, odpowiedział, że z punktu widzenia obowiązującego prawa jest to Bogdan Święczkowski.
Skąd spór
W piątek około godz. 18 na stronie internetowej Trybunału pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie Trybunałem miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która ma najdłuższy staż sędziowski. Trybunał zaprzeczył temu komunikatowi w mediach społecznościowych i poinformował o bezprawnym przejęciu swojej strony internetowej. Sędzia powołała się na art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych.
Łańcuch odesłań, który się urywa
Rosati wyjaśnił, że status sędziego TK reguluje odrębna ustawa. W zakresie, którego ona nie obejmuje, do praw i obowiązków sędziów Trybunału stosuje się odpowiednio przepisy o sędziach Sądu Najwyższego. Dopiero w dalszej kolejności można sięgać do prawa o ustroju sądów powszechnych. Przepis przywołany w zarządzeniu nie reguluje jednak bezpośrednio praw i obowiązków sędziów, lecz ma charakter odsyłający. Według Rosatiego ten łańcuch odesłań się w tym miejscu zrywa, i na tej podstawie ma on wątpliwości co do podstaw prawnych zarządzenia.
Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że zwolennicy odsunięcia Święczkowskiego mówią o stanie wyższej konieczności konstytucyjnej. Rosati odrzucił ten argument. Podkreślił, że taki stan nie jest ani podstawą prawną, ani pojęciem, które tworzy polski system prawa. Dodał, że podstawą działania każdej osoby pełniącej funkcje publiczne musi być przepis prawa.
„Sędziowie, i kropka”
Prezes NRA zaznaczył jednocześnie, że nie ma wątpliwości, iż Anna Korwin-Piotrowska jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a prezydent powinien przyjąć od niej ślubowanie. Jego zdaniem prezydent nie ma prawa limitować, kontrolować ani blokować składania ślubowania przez osoby wybrane przez Sejm. Uważa, że wybrani przez Sejm są sędziami, bo tak stanowi konstytucja.
Policja i wizyta prezydenta
Rosati odniósł się też do wydarzeń pod TK w nocy z 30 na 31 października. Podkreślił, że policja ma obowiązek realizować zadania z ustawy o policji, a jej rolą jest zapewnienie porządku publicznego. Jego zdaniem nie wolno mieć pretensji do funkcjonariuszy, którzy wykonują trudną pracę i powinni mieć pełne wsparcie państwa.
Krytycznie ocenił natomiast formę wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale. Choć prezydent ma kompetencje, by przyjść do TK, to ze względu na urząd, który pełni, nie powinien robić tego w taki sposób, jaki widzieliśmy.
W rozmowie poruszono również obawy funkcjonariuszy, że mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za działania w czasie kryzysu. Rosati zauważył, że gdy policjant ma wątpliwości, może domagać się polecenia na piśmie, i uznał to za dobre rozwiązanie.
Jak wyjść z kryzysu
Zdaniem prezesa NRA obecna sytuacja jest efektem podporządkowania prawa regułom polityki.
Uważa, że jedynym trwałym rozwiązaniem jest zmiana konstytucji i wprowadzenie mechanizmów, które uniemożliwią polityczne wykorzystywanie Trybunału. Wśród propozycji wymienił wybór sędziów TK przez Sejm, Senat i prezydenta, a nie wyłącznie przez Sejm, zwiększenie liczby sędziów do 21 oraz przyspieszenie procedur rozstrzygania spraw.
Źródło: RMF FM



