W PiS trwają działania zmierzające do zmiany układu rządzącego w Polsce. W tle pojawia się kwestia stałej bazy wojsk amerykańskich oraz relacji z administracją Donalda Trumpa. Według informacji przedstawianych w radiu TOK FM przedstawiciele PiS mieli zabiegać w USA o polityczne rozwiązanie, które mogłoby doprowadzić do odsunięcia Donalda Tuska od władzy.
Spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem
Jednym z elementów całej sprawy jest spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem, do którego doszło 2 marca 2026 roku w Waszyngtonie. Według informacji Dominiki Wielowieyskiej ze spotkania miało wynikać, że Trump sugerował polskiemu wicepremierowi możliwość stworzenia koalicji z prawicą.
Za organizacją spotkania mieli stać europoseł PiS Adam Bielan oraz Nikodem Rachoń, pracujący w Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego. Wielowieyska twierdziła, że Kosiniak-Kamysz nie podjął wówczas żadnych działań w kierunku takiego układu.
Później rozpoczęły się starania o utworzenie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Baza USA jako element politycznej układanki
Kwestia stałej obecności wojsk amerykańskich jest obecnie jednym z ważnych tematów relacji Polski z administracją Trumpa. Strona prezydencka informowała już o politycznym „zielonym świetle” ze strony Białego Domu dla utworzenia bazy w Polsce. Do wykonania pozostają jednak działania Pentagonu, polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej i Wojska Polskiego.
Według TOK FM kwestia bazy miała zostać powiązana z szerszą rozgrywką polityczną dotyczącą przyszłości polskiego rządu.
PiS ma zabiegać o zmianę rządu
W programie TOK FM posłanka KO Dorota Łoboda mówiła o zaangażowaniu Adama Bielana w organizację spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem oraz o działaniach PiS mających doprowadzić do zmiany obecnego rządu.
Łoboda podkreślała jednocześnie, że nie ma wątpliwości co do lojalności Kosiniaka-Kamysza wobec obecnej koalicji.
Wcześniej pojawiały się również publiczne oskarżenia, że PiS może próbować opóźniać powstanie stałej amerykańskiej bazy w Polsce, aby nie dopuścić do politycznego sukcesu rządu Donalda Tuska. Borys Budka mówił o takich doniesieniach we wrześniu, określając je jako możliwy element politycznej rozgrywki.
Stała baza ma mieć znaczenie strategiczne
PiS od miesięcy zabiega o zwiększenie stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Partia przedstawia bazę jako element wzmacniania bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO.
W maju PiS przedstawiło również Białą Księgę dotyczącą bezpieczeństwa, w której stała obecność wojsk USA i NATO na terytorium Polski została wskazana jako jeden z kluczowych postulatów.
Jednocześnie kwestia utworzenia stałej bazy wymaga decyzji i uzgodnień po obu stronach Atlantyku. Sama deklaracja polityczna Białego Domu nie oznacza jeszcze zakończenia całego procesu.
Polityczna gra wokół Trumpa
Sprawa stałej bazy USA splata się więc z wewnętrzną polityką Polski. Z jednej strony PiS przedstawia amerykańską obecność wojskową jako strategiczny element bezpieczeństwa. Z drugiej strony pojawiają się zarzuty, że kontakty części polityków PiS z administracją Trumpa mają również służyć zmianie układu politycznego w Polsce.
Źródło: Tok FM


