Podpisanie przez Karola Nawrockiego ustawy paliwowej otworzyło drogę do wprowadzenia maksymalnych cen paliw na stacjach. Minister Energii poinformował, że w weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 maksymalnie 7,59 zł, a oleju napędowego 7,88 zł.
Decyzja prezydenta o podpisaniu ustawy z 1 października 2026 roku pozwoliła uruchomić rozwiązania, których celem jest ograniczenie kosztów tankowania. Karol Nawrocki podpisał przepisy, jednocześnie kierując ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej. Oznacza to, że nowe regulacje mogą wejść w życie, mimo że ich zgodność z konstytucją zostanie jeszcze oceniona.
Nowe przepisy przewidują mechanizmy mające obniżyć ceny paliw, w tym rozwiązania dotyczące podatków i marż. Rząd wskazywał, że dzięki ustawie ceny na stacjach mogą spaść, a kierowcy odczują różnicę podczas codziennego tankowania. Podpisanie ustawy stało się więc bezpośrednim punktem wyjścia do wprowadzenia ogłoszonych limitów.
Minister Energii podał konkretne maksymalne stawki, które mają obowiązywać w najbliższych dniach. Najniższy limit dotyczy benzyny 95 i wynosi 6,73 zł za litr. W przypadku benzyny 98 cena nie będzie mogła przekroczyć 7,59 zł, natomiast maksymalna cena oleju napędowego została ustalona na poziomie 7,88 zł za litr.
| Rodzaj paliwa | Cena maksymalna |
|---|---|
| Benzyna 95 | 6,73 zł/l |
| Benzyna 98 | 7,59 zł/l |
| Olej napędowy | 7,88 zł/l |
Ogłoszone limity oznaczają, że stacje paliw nie powinny sprzedawać wymienionych paliw powyżej wskazanych kwot w okresie obowiązywania nowych stawek. Nie oznacza to jednak, że każda stacja musi oferować paliwo dokładnie po cenie maksymalnej. W praktyce ceny mogą być niższe, zależnie od polityki sprzedawcy i warunków lokalnego rynku.
Podpisanie ustawy wywołało również reakcje polityczne. Premier Donald Tusk odniósł się do decyzji prezydenta, wskazując na znaczenie obniżek dla kierowców. Sam Nawrocki podkreślał, że oczekuje szybkiego przełożenia nowych przepisów na ceny przy dystrybutorach. Spór polityczny dotyczy zarówno autorstwa rozwiązań, jak i odpowiedzialności za wcześniejszy poziom cen paliw.
Dla kierowców najważniejsze będzie teraz to, czy maksymalne stawki rzeczywiście przełożą się na niższe rachunki podczas tankowania. Wprowadzenie limitów ma ograniczyć wysokość cen w krótkim okresie, a kolejne dni pokażą, jak nowe regulacje wpłyną na sytuację na rynku paliw.
Fot. KPRP



