Szambelańczyk (Eurowind Energy) dla 300energia.eu: między nami, a Niemcami jest dziś przepaść. Wideo

Data:

Szambelańczyk (Eurowind Energy) dla 300energia.eu: między nami, a Niemcami jest dziś przepaść. Wideo

Podziel się materiałem:

Data dodania:

Dość często jeżdżę przez Austrię i porównuję z Polską i nadziwić się nie mogę, że jest taka różnica. Farm wiatrowych w Polsce jest naprawdę mało jak to porównamy do takiego kraju, jak Austria – pyta Marek Czyż prezeskę zarządu w Eurowind Energy w Polsce Małgorzatę Szambelańczyk. Spotykamy się podczas Energy Days 2026 w Katowicach.

Ja przez Austrię tak często nie jeżdżę, jeżdżę przez Niemcy i faktycznie jest to przepaść. No niestety nawet w naszej firmie, bo Eurowind Energy działa w 16 krajach, my dostarczamy pozwolenie na budowę obecnie jedno na rok, a moi koledzy niemieccy w międzyczasie dostarczają, uzyskują 10 pozwoleń na budowę – komentuje Małgorzata Szambelańczyk.

A według Pani zmiany legislacyjne, które są kwestią ostatnich lat, ale miesięcy w istocie, coś zmieniły rzeczywiście i widocznie? – pada pytanie.

Dla naszej branży onshore to co się zmieniło, wydarzyło się w 2023 i nic później się nie wydarzyło – odpowiada Szambelańczyk.

Jak Pani ocenia takie zjawisko jak akceptacja społeczna? Bo ja pamiętam czasy, kiedy różnie z tym było. O tak, różnie z tym było i ja mogę nawet powiedzieć, że troszeczkę branża dawno temu zawiniło, że było różnie – pyta Marek Czyż.

Turbiny wiatrowe w czasach, kiedy ja zaczęłam pracować w branży, 2006 rok, 20 lat temu, były stawiane, budowane na bazie warunków zabudowy. Małych wuzetek, bardzo prostej procedury, bardzo szybkiej procedury. Nikt nie wiedział, że powstanie turbina wiatrowa. I to oczywiście się zmieniło i to była dobra zmiana, ponieważ jak się zaczęły pojawiać znikąd ludziom przed oczami, zmieniono prawo w taki sposób, że musieliśmy zmieniać plan zagospodarowania przestrzennego. To było widoczne przed wójtem, całą radą, były konsultacje społeczne, są do dzisiaj. I to jest wszystko ok.

odpowiada Szambelańczyk

I dodaje: Ja uważam, że to jest fair wobec lokalnej społeczności i ta akceptacja wtedy była bardzo mała. Jak się pobudowały elektrownie wiatrowe, powstawały znikąd i ludzie byli zdziwieni, że w ogóle coś takiego jest i nawet nie wiedzieli do czego to służy.

A dzisiaj? – pyta Marek Czyż.

A dzisiaj myślę, że jest wiedza o turbinach wiatrowych bardzo dużo – podkreśla Szambelańczyk.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podziel się materiałem:

Bądź na bieżąco

Popularne

Warto przeczytać
Polecane dla Ciebie

Bytom. Taras widokowy w Parku Miejskim gotowy

Zakończył się remont dawnej przystani kajakowej przy Stawie Południowym...

Już po raz XV mieszkańcy Katowic mogą zgłaszać swoje inicjatywy lokalne

Mieszkańcy Katowic ponownie mają możliwość realizacji swoich pomysłów z...