Z punktu widzenia biznesu, szczególnie tego większego, to na pewno najważniejszą kwestią jest stabilność. I na wszelkiego rodzaju aspektach. To będzie oczywiście aspekt prawny, żeby prawo nie zmieniało się nam co chwilę, aspekt finansowy co wiąże się z cenami energii, ale też ze stabilnością energii – mówi o funkcjonowaniu biznesu, także tego związanego z OZE Sławomir Ćwik, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w rozmowie z Markiem Czyżem podczas Energy Days 2026.
Co rząd może zrobić, żeby przedsiębiorcy nie musieli czekać czasem latami na przyłączenie własnych instalacji? – pyta Marek Czyż.
To oczywiście nic nie odkryje, jeżeli stwierdzę, że cały czas polskie sieci elektroenergetyczne muszą przeprowadzać transformację energetyczną także w zakresie odwrócenia tego, co zbudowane było od samego początku. Bo ten model, który był w Polsce, ale także i w większości, pewnie we wszystkich krajach, oparty na dużych elektrowniach, czy to był węgiel kamienny, czy to była elektrownia jądrowa, to zawsze to było na tej zasadzie, że te sieci rozchodziły się od tego centrum, od elektrowni na pozostałe obszary kraju, czyli od sieci wysokiego napięcia, średniego, po te odcinki niskiego napięcia do końcowych odbiorców. Natomiast transformacja energetyczna w zakresie tworzenia rozproszonych źródeł odnawialnych, ona zakłada, że ta sieć będzie musiała pracować także w inny sposób, że także będziemy nasycać sieci niskiego, średniego napięcia w oparciu o źródła położone na danym terenie i w mniejszym stopniu będzie to przesyłane sieciami wysokiego napięcia z regionu do regionu – odpowiada Sławomir Ćwik.
Pan w Sejmie o tym mówił parokrotnie. Jak pan sądzi, jakie miejsce w takiej filozofii mają odnawialne źródła energii, a jaką gaz, a jaką atom? – pada pytanie.
Myślę, że zasadnicze. Atom oczywiście jest źródłem, które w największym stopniu może stabilizować sieć elektroenergetyczną, zapewniając stałą produkcję energii elektrycznej i utrzymywanie sieci. Ta energia wówczas, kiedy jest już produkowana z atomu, jej koszt oczywiście, nie uwzględniając kosztów budowy, jest już niski, natomiast uwzględniając także koszty budowy nie są pomijalne, także są to kwoty znaczne i musimy pamiętać też o tym, że paliwo do elektrowni jądrowych musimy jednak zaimportować do Polski. Pod tym względem to nie daje takiej pełnej niezależności. Niezależność energetyczną dają nam właśnie odnawialne źródła energii.



