Pełczyńska-Nałęcz o postawie PSL: Bo jakieś lobby się „zaniepokoiło”. Zgorzelski: mam to w nosie! Ona wali w rząd!

Data:

Pełczyńska-Nałęcz o postawie PSL: Bo jakieś lobby się „zaniepokoiło”. Zgorzelski: mam to w nosie! Ona wali w rząd!

Podziel się materiałem:

Data dodania:

Katarzyna Pełczyńska Nałęcz zarzuciła PSL, że kilka godzin przed planowanym głosowaniem interweniowało u marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, doprowadzając do zdjęcia ustawy dotyczącej ograniczenia sprzedaży i reklamy alkoholu z porządku obrad. Na jej słowa ostro odpowiedział wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Polityk PSL stwierdził w Polsat News, że nie chce mieć z nią nic wspólnego, jako z koalicjantką i zasugerował, że Polska 2050 powinna skierować do rządu innego ministra.

Pełczyńska Nałęcz: PSL interweniowało u marszałka

Katarzyna Pełczyńska Nałęcz opublikowała w mediach społecznościowych wpis dotyczący wycofania ustawy z planu głosowań. Podkreśliła, że prace nad projektem trwały kilka miesięcy, a ustawa wyszła z komisji sejmowej jednogłośnie.

Pełczyńska-Nałęcz napisała na X:

Pytacie mnie co właściwie się stało, że alko-ustawa wyparowała w miniony piątek z obrad sejmu. Bo w sieci pojawiła się teoria, że nie było większości sejmowej i trzeba było ustawę „ratować”.

A prawda jest taka:

Ustawa zakazująca reklam alkoholu i jego sprzedaży między 22:00 a 6:00 była w planie głosowań na miniony piątek.

Nad ustawą prace trwały przez kilka miesięcy. W efekcie projekt wyszedł z komisji sejmowej jednogłośnie. Totalna zgoda ponad podziałami.

I nagle, kilka godzin przed głosowaniem, PSL „interweniuje” u Marszałka Czarzastego i ustawa znika z planu głosowań.

Tysiące tragedii i miliardowe koszty społeczno-gospodarcze spowodowane nadużywaniem alkoholu idą w kąt. Oczekiwania społeczne (ponad 60% Polaków jest za zakazem reklam alkoholu) – to wszystko nagle staje się nieważne.

Bo jakieś lobby się „zaniepokoiło”.

Oczekujemy, że ustawa wróci już na kolejnym Sejmie. I zostana poddana pod głosowanie. Bez żadnych „lub czasopisma”.

Zgorzelski: „Nie chcę mieć nic wspólnego z taką koalicjantką”

Do słów Pełczyńskiej Nałęcz odniósł się w Polsat News Piotr Zgorzelski. Wicemarszałek Sejmu z PSL zareagował bardzo ostro.

„Mam gdzieś oczekiwania pani Pełczyńskiej” powiedział Zgorzelski. Dodał następnie: „Nie chcę mieć nic wspólnego z taką koalicjantką”.

Polityk PSL zakwestionował również jej lojalność wobec koalicji rządzącej. „Ja myślę, że ja jestem. Ale czy pani Pełczyńska Nałęcz, pisząc takie i inne głupoty, jest? Wątpię” powiedział w Polsat News. Jego zdaniem tego rodzaju wypowiedzi szkodzą koalicji.

Zgorzelski poszedł jeszcze dalej, odnosząc się do przyszłości Pełczyńskiej Nałęcz w rządzie. Powiedział, że chciałby, aby Polska 2050 skierowała do rządu osobę, która będzie identyfikowała się z koalicją rządzącą.

„Katarzyna Pełczyńska Nałęcz siedzi w rządzie i nie ma dnia, żeby w ten rząd nie waliła” stwierdził. Zapytany, czy chciałby, aby przestała być ministrem, odpowiedział twierdząco.

Pełczyńska odpowiada na FB:

Czyli zamiast usunąć reklamy alkoholu, lepiej usunąć z rządu ministra, który się tego domaga?

Proszę nie odgrażać się metodami kagańcowymi tylko działać.

Projekt lex-alko, który magicznie zniknął z głosowań po interwencji PSL, powinien pojawić się na następnym Sejmie.

Zdecydowana większość Polaków czeka na tę zmianę i chce jej jak najszybciej.

Spór wybuchł wokół ustawy alkoholowej

Ustawa, która miała trafić pod głosowanie, przewidywała między innymi ogólnopolski zakaz sprzedaży napojów wysokoprocentowych w godzinach od 22 do 6. Wyjątkiem miały być między innymi lokale gastronomiczne i lotniska.

Projekt zakładał również całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych. Za naruszenie przepisów przewidziano kary finansowe od 30 tys. zł do 1 mln zł oraz możliwość zastosowania kary ograniczenia wolności.

Według relacji dotyczących prac nad ustawą PSL zgłaszało zastrzeżenia do jej obecnego kształtu. Ludowcy proponowali między innymi rozwiązania dotyczące ochrony branży winiarskiej. W ocenie zwolenników obecnego projektu mogłoby to oznaczać konieczność dodatkowej procedury unijnej i wydłużenie prac nad ustawą.

Grafika: AI

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podziel się materiałem:

Bądź na bieżąco

Popularne

Warto przeczytać
Polecane dla Ciebie

Estakada w Chorzowie nie zostanie otwarta. Michałek: do rozbiórki!

Prezydent miasta Szymon Michałek poinformował, że wspólnie z dyrektorem...

Zmarł Alojzy Lysko. Odszedł wybitny znawca i kronikarz Górnego Śląska

W wieku 84 lat zmarł Alojzy Lysko, pisarz, publicysta,...

Łaziska Górne przypominają o projekcie OZE

Projekt obejmuje kwestie związane z realizacją i rozliczaniem przedsięwzięć...