Prezydentowi może się ta kandydatura nie podobać, ale Kancelaria Sejmu i Sejm nie ocenia procesu ułaskawienia będącego w gestii prezydenta. Mało tego, jeśli chodzi o relacje między prezydentem a Sejmem — Sejm, zaprzysięgając prezydenta, nie badał materiałów związanych z tym, czy np. mieszkanie, które przejął pan prezydent, zostało przejęte zgodnie z prawem, chociaż połowa Polski uważała, że to matactwo. Nie badaliśmy też, czy pan prezydent w czasach swojej młodości był w gronie sutenerów. To po prostu tak nie działa – mówi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w kontekście kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, zaufanego człowieka premiera Donalda Tuska.
Spór o wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego przeradza się w kolejny konflikt między Pałacem Prezydenckim a większością parlamentarną. Kancelaria Prezydenta domaga się od Sejmu wyjaśnień dotyczących kwalifikacji Berka. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odpowiada, że odpowiedni departament przygotuje stanowisko, a jednocześnie przypomina, że prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie wybranego przez Sejm sędziego.
Kancelaria Prezydenta ma „gigantyczne wątpliwości”
Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej był ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i członkiem gabinetu Donalda Tuska.
Po wyborze pojawiły się wątpliwości dotyczące spełnienia przez niego wymogu odpowiedniego stażu zawodowego. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, skierował w tej sprawie pismo do marszałka Sejmu.
Bogucki mówił o „gigantycznych wątpliwościach” dotyczących tego, czy Berek posiada wymagany dziesięcioletni staż wykonywania zawodu radcy prawnego. Kancelaria Prezydenta chce wyjaśnienia, w jaki sposób procedowana była jego kandydatura.
Berek przedstawiał dokumenty potwierdzające uprawnienia
Sam Maciej Berek jeszcze przed wyborem przedstawił zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych. Wynika z niego, że został wpisany na listę radców prawnych w 2002 roku i od momentu ślubowania posiada uprawnienia do wykonywania zawodu.
W dokumencie wskazano również okresy, w których Berek zgłosił wykonywanie zawodu radcy prawnego. Był to okres od 1 stycznia 2006 roku do 31 lipca 2009 roku oraz od 1 sierpnia 2012 roku do chwili obecnej.
Spór dotyczy więc nie samego posiadania uprawnień, lecz interpretacji wymogu dotyczącego stażu wykonywania zawodu.
Czarzasty: prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie
Włodzimierz Czarzasty przekazał, że pismo z Kancelarii Prezydenta trafiło już do Sejmu i zajmuje się nim odpowiedni departament.
Marszałek nie wskazał jeszcze konkretnego terminu odpowiedzi. Zapowiedział, że zostanie ona przekazana Kancelarii Prezydenta „w stosownym czasie”.
Czarzasty odniósł się również do kwestii przyszłego ślubowania Berka. Jego zdaniem obowiązkiem prezydenta jest przyjęcie przysięgi od nowego sędziego TK. Jeżeli Karol Nawrocki nie dopełni tego obowiązku, sprawa może wymagać reakcji ze strony samego Berka.
To właśnie na tym tle padają coraz ostrzejsze argumenty dotyczące granic kompetencji głowy państwa.
Były prezes TK krytykuje prezydenta
Wcześniej do sprawy odniósł się były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Jego zdaniem prezydent nie ma kompetencji do kontrolowania procedury wyboru sędziego przez Sejm.
Stępień uważa, że ewentualne zastrzeżenia dotyczące kwalifikacji Berka powinny zostać rozstrzygnięte przez sam Trybunał Konstytucyjny, a prezydent powinien przyjąć ślubowanie. Ocenił również, że działania Karola Nawrockiego oznaczają próbę uzyskania kontroli nad pracą parlamentu.
Fot. Piotr Tracz Kancelaria Sejmu



