Władysław Kosiniak Kamysz zapowiada dalszą rozbudowę i modernizację polskiej armii. Wicepremier i minister obrony narodowej w rozmowie z „Rzeczpospolitą” podkreślił, że celem pozostaje stworzenie armii liczącej docelowo 500 tysięcy osób, wraz z rezerwą. Jednocześnie przyznał, że obecnie nie widzi na horyzoncie perspektywy pokoju.
500 tysięcy osób w armii
Kosiniak Kamysz mówił o koncepcji „Armia 500”. Ma ona opierać się na 300 tysiącach żołnierzy w czynnej służbie oraz około 200 tysiącach osób w rezerwie.
Według wcześniejszych założeń przedstawionych przez MON rozwój rezerwy ma być jednym z najważniejszych elementów zwiększania potencjału obronnego Polski. Resort chce przy tym zwiększyć atrakcyjność służby w rezerwie, między innymi poprzez większą elastyczność ćwiczeń oraz system wynagradzania.
Drony, pociski i sztuczna inteligencja
Minister wskazał trzy obszary, które w jego ocenie będą miały szczególne znaczenie dla przyszłości polskiej armii.
Pierwszym są drony oraz systemy antydronowe. Drugim mają być stosunkowo tanie pociski dalekiego zasięgu, w tym wskazany przez ministra system Barracuda 500M.
Trzecim kierunkiem jest sztuczna inteligencja oraz wykorzystanie jej do zarządzania polem walki.
Kosiniak Kamysz uważa, że właśnie te trzy obszary będą w najbliższych latach w dużej mierze decydowały o potencjale Wojska Polskiego.
Pierwsze czołgi K2 już w Polsce
W rozmowie pojawił się również temat południowokoreańskich czołgów K2. Minister poinformował, że pierwsze 28 zamówionych maszyn znajduje się już w Polsce.
Kolejne czołgi mają trafiać do kraju regularnie. Istotną zmianą będzie rozpoczęcie produkcji części zamówionych maszyn w Polsce. Chodzi o transzę 180 czołgów, z której znaczna część ma powstawać w zakładach Bumar Łabędy.
Polska chce rozwijać własne zdolności
W ocenie szefa MON modernizacja armii nie może ograniczać się do kupowania gotowego uzbrojenia za granicą. Ważnym elementem jest rozwój krajowego przemysłu obronnego oraz zdolności produkcyjnych.
Dotyczy to szczególnie nowych technologii. Polska chce rozwijać kompetencje między innymi w zakresie dronów, systemów przeciwdronowych, amunicji dalekiego zasięgu oraz sztucznej inteligencji.
„Pokoju na horyzoncie nie widzę”
Kosiniak Kamysz odniósł się także do sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Tytuł rozmowy jest jednoznaczny: minister przyznaje, że nie widzi obecnie na horyzoncie pokoju.
Dlatego rozbudowa armii ma być traktowana nie tylko jako odpowiedź na bieżące zagrożenia, ale również jako element odstraszania. Koncepcja „Armia 500” ma pokazywać potencjalnym przeciwnikom, że Polska jest przygotowana do obrony i posiada zarówno liczne siły czynne, jak i znaczący komponent rezerwowy.
Źródło: Rzeczpospolita, własne. Fot. MON



