„Ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego pokazują jasno: wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość” – napisał na portalu X Jarosław Kaczyński.
Jak informuje Onet, prezes PiS odniósł się w ten sposób do słów byłego premiera, który ostrzegł swoich byłych partyjnych kolegów.
Niech lepiej moi adwersarze polityczni z wewnątrz PiS nie kłamią, ponieważ ja mam świadków i dowody, i zacznę też mówić gdzie, w których decyzjach kto uczestniczył – powiedział Mateusz Morawiecki w trakcie rozmowy na kanale Rymanowski Live
Tymi słowami były premier skomentował tarcia, do których dochodzi w ostatnich dniach między członkami jego stowarzyszenia a politykami PiS.
Prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że ostatnie wypowiedzi byłego premiera „pokazują jasno: wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość”. Zdaniem prezesa „Mateusz Morawiecki ma plan poszukiwania swoich sojuszników gdzie indziej”.
Były premier zrzuca z siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje na innych, często niezgodnie z prawdą. Skoro tak bardzo się z nimi nie zgadzał, wypada zapytać: dlaczego nie odcinał się od tych decyzji publicznie albo nawet nie zrezygnował z funkcji premiera? – pyta Kaczyński.
Kaczyński dodał również, iż co jakiś czas słyszy, że „członkowie rozłamowego stowarzyszenia byli zapewniani przez Mateusza Morawieckiego, że i tak lista będzie wspólna. Po takich wypowiedziach ich szefa uwierzyć w to jest niezmiernie trudno”.
Mam wrażenie, że pan premier jest w jakimś dziwnym stanie. Odnosiłem je również w trakcie naszych rozmów. Daj Boże, żebym się mylił – skwitował polityk.
Pod koniec lipca upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii. Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie, po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny, politycy ci uznali, że nie są już członkami PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny klub parlamentarny – przypomina Onet.
Źródło: Onet
Fot. Archiwum



