Wołodymyr Zełenski naciska na Unię Europejską, by przyspieszyła wypłatę pieniędzy z wartej 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. Kijów alarmuje, że w budżecie obronnym brakuje 27 mld dolarów, a bez szybkiego finansowania może mieć problem z zamówieniem dronów i pocisków na początek 2027 roku.
„Wzywam Komisję Europejską do szybszego przekazania drugiej transzy 90 mld euro pożyczki” – czytamy słowa prezydenta Ukrainy, którego wielu współpracowników jest oskarżana o udział w korupcji na wielką skalę.
27 mld dolarów na obronność
Zełenski przekazał, że około jednej trzeciej brakujących pieniędzy ma zostać przeznaczone na drony potrzebne w styczniu, lutym i marcu 2027 roku. Ukraina musi złożyć zamówienia i zapłacić za sprzęt już w październiku i listopadzie. W przeciwnym razie, jak ostrzegł prezydent, na początku przyszłego roku pojawią się poważne problemy z dostawami.
Ukraiński przywódca chce, aby część unijnego finansowania zaplanowanego na późniejszy termin trafiła do Kijowa wcześniej. Chodzi o pożyczkę w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027, z której 60 mld euro przewidziano na zakupy obronne, a 30 mld euro na wsparcie budżetowe.
Bruksela naciska na reformy
Unia Europejska nie zapowiada bezwarunkowego przyspieszenia wypłat. Komisja Europejska wskazuje, że Ukraina musi wdrożyć uzgodnione reformy, od których zależy uruchomienie części środków.
Wśród nierozstrzygniętych kwestii są przepisy, których przyjęcie opóźnia się w ukraińskim parlamencie.
Warunki unijnej pożyczki obejmują przede wszystkim:
- Walkę z korupcją i wzmacnianie instytucji antykorupcyjnych.
- Praworządność i przestrzeganie zasad demokratycznych.
- Ochronę praw człowieka, w tym praw mniejszości.
Zełenski twierdzi, że podczas rozmów z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego otrzymał pozytywną odpowiedź na temat potrzeby pokrycia deficytu. Nie oznacza to jednak, że uzgodniono już termin ani sposób przekazania dodatkowych pieniędzy.
Grafika: AI



