Spalarnie odpadów wciąż budzą sprzeciw części mieszkańców, jednak dla dużych aglomeracji stają się jednym z elementów systemu zagospodarowania odpadów. W przypadku Górnośląsko Zagłębiowskiej Metropolii brak odpowiedniej infrastruktury może w przyszłości oznaczać coraz większy problem z zagospodarowaniem odpadów, których nie można poddać recyklingowi.
Problem z odpadami resztkowymi
W nowoczesnym systemie gospodarki odpadami priorytetem jest ograniczanie ich powstawania oraz recykling. Nie wszystkie odpady nadają się jednak do ponownego wykorzystania. Pozostaje frakcja resztkowa, której nie można skierować do recyklingu.
To właśnie z nią miasta muszą coś zrobić. Jednym z rozwiązań jest termiczne przekształcanie odpadów w specjalistycznych instalacjach.
Instalacje termicznego przekształcania odpadów pozwalają zmniejszyć ilość odpadów trafiających na składowiska. W procesie spalania można również odzyskiwać energię, która następnie może być wykorzystywana w systemach ciepłowniczych lub elektroenergetycznych.
Dla dużej aglomeracji oznacza to możliwość zagospodarowania części odpadów, których nie da się już odzyskać w procesie recyklingu.
GZM potrzebuje własnych rozwiązań
Górnośląsko Zagłębiowska Metropolia skupia 41 miast i gmin oraz ponad 2 mln mieszkańców. Tak duża liczba mieszkańców oznacza również ogromną ilość wytwarzanych odpadów.
Brak odpowiednich instalacji oznacza konieczność korzystania z infrastruktury znajdującej się poza metropolią. To z kolei może zwiększać koszty transportu i uzależniać samorządy od dostępnych mocy przerobowych innych instalacji.
Nie chodzi o zastąpienie recyklingu
Spalarnia nie powinna być traktowana jako konkurencja dla recyklingu. Jej zadaniem jest zagospodarowanie tej części odpadów, której nie można już sensownie odzyskać.
Rozwój takich instalacji powinien więc iść w parze z ograniczaniem ilości produkowanych odpadów, selektywną zbiórką oraz zwiększaniem poziomu recyklingu.
Dla GZM odpowiedź na pytanie o przyszłość gospodarki odpadami staje się coraz ważniejsza. Bez nowych mocy przerobowych metropolia może w kolejnych latach mierzyć się z rosnącymi kosztami i problemem zagospodarowania odpadów resztkowych.
Fot. GZM. Na zdjęciu szef GZM Leszek Pietraszek



