USA, Chiny i Rosja podzielą świat jak w Jałcie podzielono?

Data:

USA, Chiny i Rosja podzielą świat jak w Jałcie podzielono?

Podziel się materiałem:

Data dodania:

Polski rząd obawia się, że planowane spotkanie Donalda Trumpa, Władimira Putina i Xi Jinpinga może przerodzić się w „Jałtę 2”, czyli porozumienie mocarstw ponad głowami Ukrainy i Europy. Rozmówcy Onetu z kręgów rządowych mówią o poważnym planie, który z polskiego punktu widzenia jest bardzo niebezpieczny.

Skąd pomysł na szczyt trzech mocarstw

Jak podał dziennik „The Wall Street Journal”, powołując się na byłego rosyjskiego oficera wywiadu, z propozycją trójstronnego spotkania miał wystąpić Putin. Miało to nastąpić podczas rozmowy telefonicznej z Trumpem 9 października. Według gazety rosyjski przywódca chciałby wynegocjować zakończenie wojny na warunkach korzystnych dla Moskwy. Rozmowy toczyłyby się bez udziału Wołodymyra Zełenskiego i europejskich przywódców.

Amerykański urzędnik cytowany przez dziennik przekazał wówczas, że Trump nie zaakceptował jeszcze propozycji, ale może być na nią otwarty, bo zależy mu na zakończeniu wojny. WSJ przypomniał przy tym, że Trump zapowiadał szybkie zakończenie konfliktu, a od objęcia przez niego urzędu minęło już prawie dwa lata. Strona chińska miała dać do zrozumienia, że nie będzie przeciwna spotkaniu, jeśli zgodzi się na nie prezydent USA.

Kreml potwierdza rozmowy, Trump deklaruje gotowość

W poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, że trwają rozmowy o możliwym spotkaniu trzech przywódców na marginesie szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) w Shenzhen. Szczyt odbędzie się 18–19 listopada. Według doniesień mediów nadal nie ma jasnego porozumienia co do formuły i programu takiego spotkania. Trump oświadczył natomiast, że jest gotowy wziąć w nim udział.

„To nie jest kolejny happening Trumpa”

Rozmówca Onetu z rządu ocenił, że nie jest to kolejny happening Trumpa, lecz poważny plan, bardzo niebezpieczny z polskiej perspektywy. Dodał, że Polska nie będzie miała wpływu na ustalenia takiego szczytu, a jego zdaniem Trump wyraźnie idzie na rękę Putinowi.

Przedstawiciele rządu wskazują na kilka ostatnich decyzji USA, które ich zdaniem sprzyjają Rosji:

  • wstrzymanie lub poluzowanie sankcji na Rosję, w tym uzgodnione w rozmowie 9 października zawieszenie sankcji na rosyjski olej napędowy,
  • opóźnienia w dostawach pocisków dla Ukrainy,
  • ograniczenia w korzystaniu ze Starlinków przez Ukraińców,
  • naciski Białego Domu na odmrożenie rosyjskich aktywów zablokowanych na Zachodzie po wybuchu wojny.

Obawy o amerykańską bazę w Polsce

Władze widzą też zagrożenie dla przyszłości stałej bazy USA w Polsce. Istnieją obawy, że w ramach ustępstw wobec Rosji Amerykanie mogą zrezygnować z tego projektu. Rządowi rozmówcy podkreślają, że po polskiej stronie zrobiono wszystko, co potrzebne do przygotowania stałej bazy, a decyzja należy do Amerykanów.

Dlaczego pada porównanie do Jałty

W publicystyce skład planowanego szczytu, czyli trzy globalne mocarstwa o największym potencjale militarnym, które negocjują przyszłość Ukrainy bez Ukrainy i krajów UE, od razu przywołuje skojarzenia z Jałtą. Na konferencji w 1945 roku przywódcy USA, Wielkiej Brytanii i ZSRR podzielili Europę na strefy wpływów i ukształtowali powojenny ład. Dla Polski jej skutki były szczególnie dotkliwe, bo decyzje zapadły bez udziału polskiego rządu.

Według źródeł WSJ Putin chciałby, aby szczyt stał się „drugą Jałtą”, na której przywódcy uzgodniliby podział wpływów. Gazeta zwraca uwagę, że nawet jeśli Trump i Xi nie poparliby takiego układu, sam widok amerykańskiego, rosyjskiego i chińskiego przywódcy negocjujących los trzeciego kraju byłby silnym sygnałem. Wzbudziłby on niepokój w europejskich stolicach.

Źródło: Media. Fot. AI

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Podziel się materiałem:

Bądź na bieżąco

Popularne

Warto przeczytać
Polecane dla Ciebie