Halina Czapla, Dyrektorka Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu, znajdującego się w gestii Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach jest naszym gościem.
Tu się dzieją dość niezwykłe procedury – pyta dyrektorkę Marek Czyż.
To nie jest szpital jak wiele innych szpitali, ponieważ to jest szpital, który jako drugi w tym województwie był szpitalem pozabrzańskim, szpitalem klinicznym powoływanym na potrzeby wtedy Akademii Medycznej Śląskiej – odpowiada dyrektorka Czapla.
Taką etykietą szpitala jest to, że jest on szpitalem trzeciego poziomu referencyjności. Co to znaczy? – pyta Marek Czyż.
W przypadku ginekologii i położnictwa to znaczy tyle, że dysponujemy również oddziałem neonatologii i intensywnej terapii noworodka. Czyli potrafimy, mamy wyszkolone zespoły, mamy odpowiednią aparaturę, która jest w stanie pomóc w najtrudniejszych sytuacjach, przy porodach skomplikowanych, przy wielorakich porodach lub przy porodach, gdzie pojawiają nam się mali pacjenci z bardzo niską wagą urodzeniową – podkreśla dyrektorka Halina Czapla.
I to jest jedna z tych rzeczy, o której właśnie chciałam powiedzieć, że mamy naprawdę świetny zespół neonatologów, którzy potrafią prowadzić tak maleńkie dzieci, często wymagające naprawdę bardzo wysokospecjalistycznych umiejętności, żeby w ogóle móc im pomóc. I z tego, co się zdążyłam zorientować, w naszym szpitalu było utrzymane przy życiu najmniejsze dziecko w Polsce, ale poniżej 500 gram – opowiada szefowa bytomskiej placówki.




