Polska zakontraktowała uzbrojenie o wartości ponad 100 mld zł w ramach programu SAFE, ale według ustaleń „Rzeczpospolitej” Ministerstwo Obrony Narodowej nie zabezpieczyło odpowiednich środków na infrastrukturę niezbędną do przechowywania i obsługi nowego sprzętu. Brakuje pieniędzy między innymi na magazyny, hangary i garaże wojskowe. Niedobór może sięgać kilku miliardów złotych rocznie.
Miało być profesjonalnie, o czym przekonywała wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, w przeszłości dziennikarka i specjalistka od PR.
Setki nowych pojazdów, dronów i systemów uzbrojenia
Program SAFE umożliwił zawarcie ponad 60 umów na dostawy uzbrojenia dla Wojska Polskiego. Kontrakty obejmują między innymi systemy artyleryjskie, moździerze samobieżne Rak, armatohaubice Krab, amunicję oraz systemy obrony powietrznej.
Ponad 44 mld zł ma zostać przeznaczone na obronę powietrzną, w tym system antydronowy San. Zgodnie z harmonogramem zakupy finansowane z programu mają zostać zrealizowane do końca 2030 roku.
Oznacza to, że w najbliższych latach wojsko będzie musiało przyjąć setki, a nawet tysiące nowych pojazdów, systemów bezzałogowych i duże ilości amunicji. Do ich wykorzystania potrzebne są jednak nie tylko odpowiednio wyszkolone załogi, ale również zaplecze techniczne i logistyczne.
Plan inwestycji budowlanych jest niedoszacowany
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” problem dotyczy Planu Inwestycji Budowlanych MON. Na 2026 rok przewidziano w nim 7,5 mld zł. Tymczasem potrzeby związane z przygotowaniem infrastruktury dla nowego uzbrojenia są znacznie większe.
W wewnętrznych dokumentach resortu obrony miała pojawić się ocena, że plan jest niedoszacowany o około 100 proc. Nie zabezpieczono również wystarczających środków na rozbudowę infrastruktury potrzebnej do obsługi sprzętu kupowanego w ramach SAFE.
Braki dotyczą przede wszystkim magazynów, hangarów, garaży oraz obiektów umożliwiających właściwe przechowywanie i konserwację wyposażenia wojskowego.
Drogi sprzęt może szybciej się zużywać
Brak odpowiedniego zaplecza nie jest wyłącznie problemem organizacyjnym. Nowoczesne uzbrojenie wymaga właściwych warunków przechowywania, regularnego serwisowania i zabezpieczenia przed czynnikami atmosferycznymi.
Niewłaściwe przechowywanie może przyspieszać zużycie sprzętu, zwiększać awaryjność, a w niektórych przypadkach prowadzić do utraty gwarancji producenta.
W praktyce oznacza to ryzyko dodatkowych wydatków na naprawy i utrzymanie wyposażenia, które dopiero co zostało zakupione. Bez odpowiedniej infrastruktury część możliwości nowego uzbrojenia może być trudniejsza do wykorzystania.
MON musi znaleźć dodatkowe miliardy
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” na zapewnienie infrastruktury może brakować co najmniej kilku miliardów złotych rocznie. Ministerstwo Obrony Narodowej nie odpowiedziało na pytania gazety dotyczące brakujących środków.
Problem stawia pod znakiem zapytania tempo przygotowania zaplecza dla zakupów realizowanych w ramach SAFE. Termin dostaw jest określony, ale budowa magazynów, hangarów i obiektów technicznych również wymaga czasu, dokumentacji oraz odpowiedniego finansowania.
Zakup uzbrojenia i przygotowanie infrastruktury powinny być elementami jednego procesu modernizacji armii. W przeciwnym razie Polska może otrzymać kosztowny sprzęt szybciej, niż będzie w stanie zapewnić mu odpowiednie warunki przechowywania i obsługi.
Fot. MON?



