Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach ocenił, że uchwalenie we wtorek przez Sejm ustaw liberalizujących przepisy dotyczące aborcji to bardzo dobra decyzja i pierwszy krok, żeby wrócić do normalności. — To decyzja, która eliminuje efekt mrożenia, wielkiego strachu lekarzy przed karą więzienia w przypadku, kiedy są zmuszeni do wykonania aborcji ratującej życie kobiety — powiedział na antenie Radia Katowice dr Przemysław Rosak.
We wtorek Sejm uchwalił ustawy dopuszczające aborcję ze względu na ciężkie wady płodu oraz częściowo dekryminalizującą przerwanie ciąży. Oznacza to, że lekarze, pielęgniarki i położne nie popełnią przestępstwa, jeśli przerwanie ciąży będzie skutkiem procedury ratującej zdrowie lub życie kobiety albo jeśli badania wskażą na duże prawdopodobieństwo ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Dr Rosak ocenił, że sejmowe decyzje dają dużą nadzieję na to, że proces legislacyjny zostanie doprowadzony do końca i nastąpi „powrót do normalności w tych trudnych tematach”.
— Aborcja przeprowadzona u kobiet w celu ratowania ich zdrowia i życia, czy aborcja w sytuacji ciąży z dużym prawdopodobieństwem wad letalnych czy płodów w nieodwracalnymi wadami rozwojowymi, to są sytuacje, które powinny być realizowane. To dobra decyzja dla środowiska lekarskiego. Lekarze mogą skupić się na ratowaniu swoich pacjentek, a nie na grożących im konsekwencjach prawnych — stwierdził szef Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach w rozmowie z Pawłem Nadrowskim.
Obie ustawy trafią następnie do Senatu.
Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach o sytuacji szpitali powiatowych. „Tak źle jeszcze nigdy nie było”
Dr Przemysław Rosak komentując w Radiu Katowice złą sytuację finansową szpitali powiatowych powiedział, że system ochrony zdrowia powinien zostać postawiony od nowa pod mocną koordynacją centralną i wojewódzką. Pochwalił fakt, że o problemach placówek mówi się teraz dużo. — I bardzo dobrze, bo tak źle jeszcze nigdy nie było. System ochrony zdrowia wymaga pełnej przemiany, pełnej restrukturyzacji, a nie tylko kroplówki poprawiającej na chwilę kondycję — stwierdził prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.
Poprawa sytuacji szpitali powiatowych była tematem poniedziałkowego Szczytu Szpitali Powiatowych. Część samorządowców i dyrektorów wskazuje, że przyczyną są między innymi problemy z opłacaniem nadwykonań przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Dr Rosak przyznał w środę w Radiu Katowice, że Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach śledzi problemy szpitali powiatowych od wielu miesięcy.
— Spodziewaliśmy się, że jesienią nastąpi eskalacja tych problemów. Można powiedzieć, że na dziś szpitale powiatowe doszły do przepaści i stoją nad nią. Są regularnie niedofinansowane. Nie następują wpływy z Narodowego Funduszu Zdrowia, które powinny być regularne i doprowadzać do płynności finansowej w jednostkach szpitalnych. To powoduje zadłużanie się. Nie ma środków na wywiązywanie się z ustawowych podwyżek dla wszystkich medyków, nie tylko lekarzy, ale wszystkich zawodów okołomedycznych tj. pielęgniarek, laborantów, asystentek medycznych — wymieniał prezes ORL w Katowicach.
Dr Przemysław Rosak wskazał, że nie ma regularnego opłacania wykonywanych przez szpitale procedur.
— Jeśli szpital dochodzi do ściany i wykonał wszystkie zakontraktowane procedury, powinien zamknąć drzwi i przestać przyjmować pacjentów, aby dalej się nie zadłużać. Szpitale tego nie robią, bo dalej muszą ratować zdrowie i życie pacjentów. Mamy patową sytuację, która doprowadza w ukryty sposób do zagłodzenia szpitali i w pewnym momencie dojdzie do zamknięcia oddziałów, a to już się dzieje, i zaczną zamykać się szpitale — prognozuje gość Radia Katowice.
Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach stwierdził, że nieodzowna jest konsolidacja szpitali. Dodał, że całość systemu ochrony zdrowia powinna zostać postawiona od nowa pod mocną koordynacją centralną i wojewódzką.
— Przynajmniej w naszym środowisku aglomeracji śląskiej, która jest bardzo specyficzna, koordynatorem działań powinien być pan wojewoda — ocenił gość Radia Katowice. — Stworzyłby zespół doprowadzający do wskazania, które szpitale utrzymujemy, które ewentualnie zamykamy, które oddziały łączymy i którą kadrę łączymy, żeby utrzymać dostępność świadczeń medycznych. Jeśli brakuje odwagi na zamykanie szpitali, to trzeba doprowadzić do ich pełnego finansowania, żeby mogły funkcjonować sprawnie, a nie walczyć o przetrwanie — dodał dr Rosak.




