W środę o godz. 9 Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego. Nie pojawił się na niej prezydent Karol Nawrocki – pisze Onet.
Chwilę przed ślubowaniem Macieja Berka do sprawy odniósł się w rozmowie z TV Republika rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który podkreślił, że zaprzysiężenie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego „może się odbyć wyłącznie w obecności prezydenta RP”.
To pan prezydent zaprasza na ślubowanie wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził Rafał Leśkiewicz w rozmowie z TV Republika.
Pan marszałek Czarzasty może sobie w swoim gabinecie organizować cokolwiek. Może na przykład zorganizować wspólne czytanie dzieł swojego politycznego patrona Włodzimierza Ilicza Lenina, ale na pewno nie może organizować zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, bo to nie jest jego prerogatywa – powiedział Rafał Leśkiewicz.
Mam wrażenie, że pan Czarzasty to doskonale rozumie, natomiast realizuje polityczne wytyczne Donalda Tuska, bo po to został przecież usadzony w roli marszałka Sejmu. Zatem dla nas ta sprawa jest oczywista i nie stanowi żadnego formalnego potwierdzenia powołania sędziego Trybunału Konstytucyjnego – dodał Leśkiewicz.
Do sprawy odniósł się również szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
Ja komentuję poważne rzeczy. Komedii czy tragikomedii nie komentuję. To jest podsumowanie tego, jak wygląda ta koalicja. W przeddzień wyborów zamykają się w gabinetach, udają, że ślubują przed prezydentem, a podstawą ich działania nie jest konstytucja i ustawy, tylko różnego rodzaju opinie, uchwały, stanowiska – stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.
Jego zdaniem zaprzysiężenie Macieja Berka na sędziego TK „nie ma nic wspólnego z państwem prawa i demokracją”:
A pan Berek bardzo źle zapisze się w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości i Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: Onet
Fot. sejm.gov.pl


