Portal finansowany przez społeczność Logo Patronite

Gorąco w Sejmie! Kowalski: witaj niedouczona Platformo! „Pan kłamie!” Wideo

Jarek Adamski
Jarek Adamski

W Sejmie trwa kolejne posiedzenie, w trakcie obrad posłowie omawiają m.in. politykę energetyczną rządu PiS. Ale także polexitu i niedzielnych demonstracji w całym kraju po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Najostrzej, jak na razie, zaatakował były minister rządu PiS Janusz Kowalski.

Droga niedouczona i pełna hipokryzji Platformo Obywatelska. Dzisiaj macie te flagi Unii Europejskiej, a wczoraj wasz poseł Tomasz Nowak na komisji, kiedy mówiliśmy o wysokich cenach gazu, zaproponował, że chcecie kupować więcej gazu od Putina. Pamiętam rok 2010, jak Donald Tusk uzależniał nas od rosyjskiego gazu (…) Mówicie o Europie, a chcecie rosyjskiego gazu (…) Dzisiaj to Europejska Partia Ludowa, której szefem podobno jest Donald Tusk, odpowiada za wysokie ceny energii w Europie – zaatakował posłów KO Janusz Kowalski z Solidarnej Polski.

Poseł Tomasz Nowak natychmiast odpowiadał: Pan Kowalski nadużył tego wystąpienia, oczerniając Platformę Obywatelską i mnie. Nie można pozwalać na takie kłamstwa.

Wcześniej posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła wniosek formalny o wprowadzenie do porządku obrad informacji ministra kultury o sposobie wydatkowania środków z Funduszu Patriotycznego.

W ostatnią niedzielę na placu Zamkowym w Warszawie mogliśmy zobaczyć twarz prawdziwego patriotyzmu – mówiła Dziemianowicz-Bąk, prezentując zdjęcie Wandy Traczyk-Stawskiej, weteranki Powstania Warszawskiego.

Ten człowiek – mówiła o Robercie Bąkiewiczu posłanka – nie pojawił się na placu Zamkowym przypadkiem. Jego liczne organizacje odwołujące się do faszyzującej tradycji są sowicie finansowane przez ministra kultury. Dziś dowiadujemy się, że Bąkiewicz dostanie kolejne 4 mln -mówiła posłanka.

Boli was, że nie idą te pieniądze do Lewicy, tylko do patriotów – odpowiadał poseł Konfederacji Łukasz Winnicki.

W tle dzisiejszych obrad jest informacja o wniosku o skrócenie kadencji Sejmu. Jarosław Gowin już zapowiedział, ze poprze taki wniosek,. do sprawy odniósł się także Borys Budka z Platformy Obywatelskiej.

Klub Koalicji Obywatelskiej poprze wniosek PSL o skrócenie kadencji parlamentu – poinformował w środę szef tego klubu Borys Budka. Przyznał zarazem, iż inicjatywa jest nierealna, ponieważ nie zyska aprobaty Prawa i Sprawiedliwości.

Wniosek o rozwiązanie Sejmu zapowiedział w sobotę w Poznaniu szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. W środę poinformował dziennikarzy, że projekt uchwały w tej sprawie jest gotowy i w tym tygodniu trafi do Sejmu.

Inicjatywę Polskiego Stronnictwa Ludowego popiera Koalicja Obywatelska. „W każdej chwili, jeśli pojawi się projekt uchwały o skróceniu kadencji Sejmu, będziemy jako klub Koalicji Obywatelskiej głosować za” – zadeklarował w środę szef klubu KO Borys Budka.

Przyznał, że pomysł jest nierealny, czego – jak podkreślił – bardzo żałuje. „Chyba każdy wie doskonale, że PiS nie poprze takiego projektu, natomiast jak najbardziej ten Sejm powinien skrócić swoją kadencję” – dodał Budka.

Zwrócił uwagę, iż PiS nie ma samodzielnej większości w Sejmie. „Na każdym posiedzeniu Sejmu musi sztukować, kupować stanowiska, rozdawać je politycznym nieudacznikom tylko po to, żeby Kaczyński gdzieś miał świadomość 231 głosów. To bardzo źle dla Polski, ale Kaczyński oczywiście nie poprze tego wniosku” – zaznaczył szef klubu KO.

Sejm może skrócić swoją kadencję uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów. Skrócenie kadencji Sejmu oznacza jednoczesne skrócenie kadencji Senatu.

Zgodnie z konstytucją w czasie obowiązywania stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został wprowadzony na 30 dni, ale Sejm zgodził się przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, czyli do końca listopada.(PAP)

Newsletter