Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprzeczył, by administracja Donalda Trumpa poleciła ograniczenie łączności satelitarnej wykorzystywanej przez ukraińskie wojsko. Jednocześnie stwierdził, że Ukraina obecnie nie ma dostępu do wojskowej wersji systemu Starshield. Jego słowa stoją w sprzeczności z wcześniejszymi doniesieniami oraz wypowiedziami przedstawicieli SpaceX.
Rubio: nikt nie nakazał spowolnienia Starlinka
Marco Rubio, przed wylotem do Samarkandy w Uzbekistanie, odniósł się do zarzutów Wołodymyra Zełenskiego, który twierdził, że ograniczenia łączności zostały wprowadzone celowo.
Amerykański sekretarz stanu stanowczo zaprzeczył, aby decyzja w tej sprawie zapadła w Białym Domu. Według niego nikt nie nakazał spowolnienia Starlinka, a problem miał pojawić się bez takiego polecenia. Rubio przekazał również, że według posiadanych przez niego informacji usługa została przywrócona do wcześniejszego poziomu.
Spór dotyczy także Starshield
Rubio podkreślił, że należy odróżnić komercyjny Starlink od wojskowego systemu Starshield.
Według sekretarza stanu Starshield jest objęty kontraktem z amerykańskim wojskiem i obecnie Ukraina nie ma do niego dostępu. Rubio powiedział, że Kijów zwracał się o możliwość korzystania z tego systemu w związku z przeprowadzaniem uderzeń w głębi Rosji. Sprawa ma być obecnie przedmiotem rozmów.
Ta wersja wydarzeń różni się od wcześniejszych informacji dotyczących współpracy Ukrainy ze SpaceX. W 2024 roku pojawiły się doniesienia, że Pentagon zawarł ze SpaceX kontrakt mający rozszerzyć dostęp Ukrainy do Starshield. Nie pojawiały się przy tym informacje o zakończeniu tego kontraktu.
Musk wskazywał na Pentagon
Do kwestii ograniczeń odnosił się również Elon Musk, którego SpaceX obsługuje zarówno Starlink, jak i Starshield. W odpowiedzi na apele byłego ministra obrony Ukrainy Mychajło Fedorowa wskazywał, że Starlink nie powinien być wykorzystywany do celów wojskowych. W przypadku ograniczeń dotyczących szybkości działania Starshield decyzję może natomiast podjąć Pentagon, a ostatecznie prezydent USA.
Według strony ukraińskiej ograniczenia, obowiązujące od 14 października, dotyczą właśnie terminali Starshield. Doradca Zełenskiego ds. technologii obronnych Serhij Beskrestnow informował, że ograniczenie obejmuje terminale poruszające się z prędkością przekraczającą około 160 km/h.
Zełenski potwierdził w sobotę, że limit nadal obowiązuje. Według niego ukraińskie drony przechwytujące mają przez to problemy ze zwalczaniem rosyjskich dronów odrzutowych. Prezydent Ukrainy określił ograniczenia jako zaplanowaną operację i zwrócił uwagę, że podobne restrykcje nie obowiązują w państwach UE.
Rubio o rosyjskim dieslu i cenach paliw
Podczas rozmowy z dziennikarzami Rubio odniósł się również do kwestii porozumienia z Rosją dotyczącego zawieszenia sankcji na rosyjski olej napędowy. Jego zdaniem rosyjski diesel i tak trafi na rynek, a różnica będzie polegała przede wszystkim na tym, ile środków uzyskają z tego Stany Zjednoczone.
Amerykański sekretarz stanu ocenił również, że część państw znajduje się na granicy kryzysu z powodu wysokich cen paliw.
USA obawiają się rozszerzenia wojny
Rubio odniósł się także do ostrzeżeń NATO i Wielkiej Brytanii dotyczących możliwego nasilenia rosyjskich działań hybrydowych.
Jak powiedział, od początku obawia się rozszerzenia wojny w Ukrainie na Europę. Jego zdaniem jednym z zagrożeń związanych z zamrożeniem konfliktu jest możliwość eskalacji, również poprzez działania nieregularne.


