Starszy posterunkowy Jakub Kulik, jeden z policjantów, którzy w sobotę stanęli do walki z zamachowcem na krakowskim Rynku, walczy w szpitalu o życie. Potrzebuje krwi grupy AB Rh+. Apel o jej oddawanie opublikowała jego dawna jednostka, 6. Brygada Powietrznodesantowa im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego.
Z wojska do policji
Jakub Kulik służył w 6. Brygadzie Powietrznodesantowej, w 18. batalionie. Niedawno odszedł z armii i wstąpił do policji. W sobotę jako jeden z pierwszych ruszył do akcji, gdy uzbrojony napastnik strzelał z samochodu do ludzi w centrum Krakowa. W wymianie ognia z zamachowcem został postrzelony kilka razy i odniósł ciężkie obrażenia.
Spadochroniarze apelują do żołnierzy, pracowników wojska, ich rodzin i wszystkich ludzi dobrej woli, żeby oddawali krew. Podkreślają, że Jakub to bohater, który ratował innych, a teraz sam potrzebuje wsparcia.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik, nasz były żołnierz 6 Brygada Powietrznodesantowa im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego który niedawno zakończył służbę wojskową i wstąpił w szeregi Policji, został ciężko ranny podczas tragicznych wydarzeń w Krakowie. Dziś sam walczy o życie i pilnie potrzebuje naszej pomocy. Jakub jest bohaterem, który ratował innych, a teraz to on potrzebuje wsparcia. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Dlatego zwracamy się do wszystkich żołnierzy, pracowników wojska, rodzin oraz ludzi dobrej woli – jeśli możecie oddać krew, pomóżcie Jakubowi! Przy oddawaniu krwi należy zaznaczyć, że jest ona przeznaczona dla: Jakub Kulik / Policjant – czytamy we wpisie na FB.
Jak pomóc
Krew grupy AB Rh+ można oddać w każdym regionalnym centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa oraz w jego oddziałach terenowych. Przy rejestracji trzeba zaznaczyć, że krew ma trafić do policjanta Jakuba Kulika. Apel udostępniają też m.in. strażacy z OSP w Wołczynie. Według ich wpisu każda kropla krwi jest na wagę złota.
Premier: prawdziwi bohaterowie
O rannych funkcjonariuszach w sobotę wieczorem mówił premier Donald Tusk. Starszych posterunkowych Jakuba Kulika i Artura Morańskiego nazwał prawdziwymi bohaterami, którzy uratowali wiele ludzkich istnień. Szef MSWiA Marcin Kierwiński podkreślał, że błyskawiczna reakcja policjantów zapobiegła znacznie większej masakrze, i zapewniał, że wszyscy modlą się o życie rannego funkcjonariusza.
W internecie pojawiły się też zbiórki pieniędzy na wsparcie dla obu policjantów i ich rodzin.
Sześć ofiar zamachu
W sobotnim ataku na Rynku Głównym i w okolicznych ulicach zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. 24-letni napastnik strzelał do przypadkowych przechodniów z broni automatycznej. Policjanci postrzelili go i zatrzymali przy skrzyżowaniu ulic Stradomskiej i Dietla. W niedzielę i poniedziałek w całym kraju obowiązuje żałoba narodowa.



