Zamachowiec z krakowskiego Rynku to Polak. Policja sprawdza, czy działał sam. Wideo 18 +

Data:

Zamachowiec z krakowskiego Rynku to Polak. Policja sprawdza, czy działał sam. Wideo 18 +

Podziel się materiałem:

Data dodania:

Sprawca sobotniej masakry na Rynku Głównym w Krakowie jest obywatelem Polski. Potwierdziła to rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło. Napastnik zabił pięć osób i ranił kilkanaście, w tym dwóch policjantów. Według najnowszych danych rannych jest 15 osób.

„W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia” — napisała policja w kolejnym wpisie o godz. 16.17.

25-latek z karabinkiem AR-15

Według RMF FM zamachowiec ma 25 lat.

https://twitter.com/search?q=krak%C3%B3w&src=typed_query

Strzelał z karabinka AR-15, czyli broni długiej typu wojskowego. Był ubrany w mundur typu „moro”. Do rynku dojechał samochodem bez tablic rejestracyjnych i ostrzeliwał przechodniów z jadącego auta.

W samochodzie policja znalazła prawdziwy arsenał: wiele sztuk innej broni i dużą ilość amunicji. Funkcjonariusze sprawdzają, skąd napastnik ją miał i czy posiadał na nią pozwolenie.

Wymiana ognia na Stradomskiej

Napastnik ostrzelał też policjantów, którzy przyjechali na miejsce. Został postrzelony przy skrzyżowaniu ulic Stradomskiej i Dietla, a potem zatrzymany. Trafił do szpitala pod nadzorem policji. Jego tożsamości ani stanu zdrowia oficjalnie nie podano.

Jeden czy dwóch sprawców?

Co do liczby napastników, służby przekazują sprzeczne informacje. Według RMF FM policja twierdzi, że zatrzymany mężczyzna działał w pojedynkę.

Z kolei PAP, powołując się na wstępne ustalenia krakowskiej policji, podaje, że sprawców mogło być dwóch. Gdyby tak było, drugi wciąż pozostaje na wolności. Policja prowadzi intensywne działania w centrum miasta i prosi mieszkańców o ostrożność.

Śledztwo w sprawie zamachu

Premier Donald Tusk wprost nazwał sobotnie wydarzenia zamachem. Zapewnił, że policja bada jego tło i wszystkie okoliczności. Do Krakowa przyjechał szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Śledczy próbują ustalić, co popchnęło 25-latka do ataku na przypadkowych ludzi w najbardziej ruchliwym miejscu miasta, w sobotnie popołudnie. Motyw wciąż pozostaje nieznany.

Służby nadal apelują, by omijać Stare Miasto i nie powielać niesprawdzonych informacji z mediów społecznościowych.

Podziel się materiałem:

Bądź na bieżąco

Popularne

Warto przeczytać
Polecane dla Ciebie