Marszałek Sejmu i przewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty ostro ocenił zachowanie koalicji rządzącej. Podczas spotkania Nowej Lewicy w Lublinie przekonywał, że jego obóz powinien przestać szukać względów u prawicy i Kościoła, a zacząć realizować obietnice wyborcze. Mocno skrytykował też prezydenta Karola Nawrockiego za relacje z Donaldem Trumpem.
– 11 milionów ludzi dało Koalicji 15 Października władzę, a ta koalicja czasami zachowuje się tak, jakby chciała się podlizać prawicy, klerowi, Kościołowi, wszystkim po kolei – mówił Czarzasty.
Jak zauważył, rządzący myślą, że jeśli się przypodobają, to zagłosuje na nich jakiś kardynał albo biskup, albo poseł Matecki. – Na Boga, nie chcę, żeby Matecki na mnie głosował. Po prostu nie – podkreślił.
Marszałek wezwał koalicjantów do przebudzenia i powrotu do postulatów, które dały im zwycięstwo w 2023 roku. – Kobietom dawać prawa wolnościowe, ludziom dawać bezpieczeństwo socjalne. Nie podlizywać się nikomu – stwierdził. Dodał, że trzeba „wstać z kolan” i walczyć o to, co wyborcy powierzyli koalicji.
Czarzasty zwrócił się też bezpośrednio do prezydenta w sprawie zagrożenia ze strony Rosji.
– Panie prezydencie, niech pan nie opowiada, że pan nie widzi zagrożenia, że ono nie rośnie, bo Putin jest mordercą, a Trump jest niepewny – powiedział. Jego zdaniem nie wolno usypiać narodu, a Polska musi się zbroić. Przypomniał, że coraz więcej dronów ląduje w pobliżu naszych granic.
Najostrzej marszałek odniósł się do deklaracji Nawrockiego o świetnych kontaktach z Trumpem.
– Dosyć mam całowania po rękach tego Trumpa. Jeśli pan mówi prawdę, to niech nam pan pomoże, pojedzie i załatwi to, żeby Stany Zjednoczone miały tutaj stałą bazę – zaapelował. Dodał, że prezydent powinien wesprzeć wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, premiera Tuska i Lewicę. – Jeżeli jest to nieprawda, niech się pan bez przerwy nie podlizuje do tego człowieka – zaznaczył.
Czarzasty ocenił, że Trump robi rzeczy dobre i złe, ale trzeba mówić prawdę i nie uprawiać polityki na kolanach.


