Donald Trump wezwał europejskie państwa do podjęcia zdecydowanych działań w sprawie bezpieczeństwa i sytuacji wewnętrznej. Prezydent USA odniósł się między innymi do trwających we Francji zamieszek i ostrzegł, że jeśli Europa nie znajdzie jego zdaniem właściwej drogi, Stany Zjednoczone mogą ograniczyć swoje zaangażowanie.
Trump o sytuacji we Francji
Trump podczas wiecu wyborczego w Kansas mówił o wydarzeniach we Francji, gdzie w ostatnich dniach dochodziło do gwałtownych starć, podpaleń i plądrowania sklepów.
Prezydent USA stwierdził, że jest zdumiony tym, co dzieje się w Europie. Jego zdaniem problemy, które obecnie obserwowane są na ulicach francuskich miast, były możliwe do przewidzenia już wiele lat temu.
Trump podkreślił jednocześnie, że Stany Zjednoczone nadal stoją po stronie Europy, mimo jej problemów i słabości.
„Nie będziemy mieli innego wyboru”
Amerykański prezydent postawił jednak sprawę zdecydowanie. Ostrzegł europejskich sojuszników, że jeśli nie podejmą odpowiednich działań, USA mogą wycofać się z części swojego zaangażowania.
„Jeśli Europa szybko nie znajdzie właściwej drogi, nie będziemy mieli innego wyboru, jak tylko odejść” – powiedział Trump.
Dodał, że sytuacja jest bardzo poważna i zapewnił, że Stany Zjednoczone nie pozwolą, aby podobne wydarzenia miały miejsce na ich terytorium.
Trump zarzuca Europie brak pomocy
Prezydent USA ponownie skrytykował również europejskich sojuszników za ich postawę podczas wojny z Iranem. Według Trumpa Europa nie udzieliła Stanom Zjednoczonym wystarczającego wsparcia.
Przypomniał, że USA przeznaczają ogromne środki na NATO i zapewniają bezpieczeństwo europejskim państwom. Jego zdaniem w sytuacji, gdy Stany Zjednoczone zwróciły się do Europy o pomoc, część państw odmówiła.
Trump przekonywał, że taka sytuacja jest dla niego nie do zaakceptowania.
„Nie pozwolimy, żeby coś takiego wydarzyło się tutaj”
Amerykański prezydent wykorzystał wydarzenia we Francji również do przedstawienia własnej wizji bezpieczeństwa wewnętrznego USA. Ostrzegł przed konsekwencjami masowych zamieszek, przemocy i destabilizacji.
Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone nie dopuszczą do sytuacji, w której podobne wydarzenia przeniosłyby się na ulice amerykańskich miast.


