Europosłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba zarzucili byłemu prezesowi Orlenu Danielowi Obajtkowi, że w okresie kampanii wyborczej w 2023 roku dochodziło do politycznego wpływania na ceny paliw. Sprawa ma związek ze śledztwem Prokuratury Krajowej, w którym zatrzymano pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu. Obajtek odpiera zarzuty i przekonuje, że obniżanie cen było normalnym działaniem biznesowym.
Joński: decyzje miały przychodzić z Nowogrodzkiej
Podczas konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Dariusz Joński stwierdził, że w okresie od sierpnia do października 2023 roku do Orlenu miały trafiać polityczne decyzje dotyczące obniżenia cen paliw.
Według europosła KO miało to mieć związek z kampanią wyborczą. Joński przekonywał również, że w tym okresie na stacjach pojawiały się problemy z dostępnością paliwa.
Polityk powiedział, że poza osobami podejmującymi decyzje dotyczące cen należy ustalić również nazwiska polityków, którzy mieli wydawać takie polecenia.
Joński stwierdził, że decyzje miały przychodzić z Nowogrodzkiej, czyli od kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, a ich celem miało być zwiększenie poparcia dla partii przed wyborami.
W tej sprawie na konferencji wypowiedział się też Obajtek. Sprawę nazwał „skandalem”.
Dochodzi w dzisiejszych czasach do następnego skandalu. Zatrzymuje się menadżerów, byłych menadżerów i obecnych Orlenu za to, że paliwo w Polsce było poniżej 6 zł. To jest zarzut, że paliwo w Polsce było poniżej 6 zł. Proszę Państwa, to jest skandal nad skandalem. Nigdy nie powinno być takiej sytuacji – ocenił.
UOKiK w tamtym czasie nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. To były normalne działania biznesowe. To jest maksymalizacja wolumenu poprzez mniejszą cenę jednostkową. I takie działania cały czas Orlen realizował – zaznaczył.
Jeżeli ta niezorganizowana banda, której się nic w Polsce nie udaje gospodarczo, chce mnie za to wsadzić do więzienia, to, drodzy panowie, ja pójdę do tego więzienia. Pokażę wam, jak się idzie do więzienia. Ale nie pozwolę sobie dręczyć moich ludzi, wyprowadzać ich o godzinie 6 rano w kajdankach, jak zbirów, ludzi, którzy nigdzie nie uciekali z kraju, a pracowali na dobro całej polskiej gospodarki – podsumował Obajtek.
Szczerba: paliwo było potrzebne wojsku
Michał Szczerba zwrócił uwagę na inny aspekt sprawy. Jego zdaniem paliwo znajdujące się w dyspozycji Orlenu było potrzebne również polskiemu wojsku do funkcjonowania w sytuacjach kryzysowych.
Europosłowie KO odnieśli swoje wypowiedzi do prowadzonego przez Prokuraturę Krajową śledztwa dotyczącego cen paliw w 2023 roku.
ABW zatrzymała pięciu menadżerów Orlenu
Prokuratura Krajowa poinformowała, że na polecenie prokuratora funkcjonariusze ABW zatrzymali pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu. Wśród zatrzymanych znalazł się były członek zarządu spółki z lat 2018–2024.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty w śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 roku. Czynności procesowe związane z zatrzymaniami nadal trwają. Prokuratura zapowiedziała przekazanie szczegółowych informacji po ich zakończeniu.
Żurek: to miało być działanie na szkodę majątku
Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. W swoim wpisie stwierdził, że jesienią 2023 roku Daniel Obajtek miał osobiście sterować cenami na stacjach. Żurek określił zaniżanie cen przed wyborami jako działanie na szkodę majątku narodowego. Odniósł się również do tłumaczeń dotyczących rzekomych problemów z dystrybutorami.
Minister stwierdził, że działania te miały służyć utrzymaniu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość.
Obajtek odpowiada Żurkowi
Były prezes Orlenu odniósł się do słów Waldemara Żurka. Przypomniał wypowiedzi Donalda Tuska z 2023 roku dotyczące możliwości obniżenia ceny paliwa do 5,19 zł za litr. Obajtek przywołał również stanowisko Tuska, zgodnie z którym celem nie powinna być maksymalizacja zysków, lecz dobrostan Polaków.
„Jeśli mam odpowiadać za to, że Polacy płacili mało za paliwo, to będę zaszczycony” – napisał Obajtek.
„Przypominam, że to Donald Tusk w 2023 r. utrzymywał, że paliwo może być po 5,19, gdy kosztowało około 6 zł. Mówił także, że »nie chodzi o maksymalizację zysków, ale o maksymalizację dobrostanu Polaków«. To jaka jest w końcu ostateczna wersja uśmiechniętej Koalicji?” – napisał Obajtek w swoich mediach.
Sprawa cen paliw z 2023 roku jest obecnie przedmiotem śledztwa Prokuratury Krajowej. Zatrzymanym menadżerom przedstawiono zarzuty dotyczące bezpodstawnego zaniżania cen paliw, natomiast Obajtek zaprzecza, by działania Orlenu w tym okresie były niezgodne z prawem.
fot. Daniel Obajtek FB


