Donald Tusk alarmuje, że Polska może stanąć w obliczu rosyjskich uderzeń w najbliższych miesiącach. Premier ostrzega przed scenariuszem obejmującym ataki dronów i rakiet, a także prowokacje wymierzone w państwa wspierające Ukrainę. Tymczasem Radosław Sikorski w wywiadzie dla Al Jazeery ocenił, że Rosja nie dysponuje siłami pozwalającymi na rzeczywisty atak na NATO.
Donald Tusk wiosną tego roku na łamach „Financial Times” wezwał UE do przekształcenia się w „prawdziwy sojusz”, jeśli chodzi o obronę Europy. Jak dodał, zastanawia się, czy USA będą „lojalne” wobec swojego zobowiązania w ramach NATO do obrony Starego Kontynentu w przypadku ataku Rosji.
O tym, że mamy się obawiać Rosji premier mówi coraz częściej.
– To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji dla Financial Times. – Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska – dodał.
Tusk zapowiada trudne miesiące i ostrzega przed Rosją
Donald Tusk podczas wystąpienia w Sejmie 17 września przedstawił ostrzeżenia dotyczące sytuacji bezpieczeństwa Polski. Według premiera późna jesień i zima mogą przynieść szczególnie poważne zagrożenia związane z wojną Rosji przeciwko Ukrainie.
Szef rządu mówił o możliwości rosyjskich uderzeń z wykorzystaniem dronów i rakiet na państwa wspierające Kijów. Wśród potencjalnych celów wymienił również Polskę. Ostrzegał, że Moskwa może próbować doprowadzić do incydentów, które wywołają napięcia między państwami NATO i sprawdzą reakcję Sojuszu.
Sikorski: Rosja nie ma sił, by zaatakować NATO
Wypowiedź premiera pojawia się w kontekście słów Radosława Sikorskiego, który w rozmowie z Al Jazeerą stwierdził, że Rosja nie ma obecnie sił, by rzeczywiście zaatakować NATO.
Minister spraw zagranicznych mówił o możliwościach militarnych Moskwy podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Jego ocena kontrastuje z alarmującym tonem ostrzeżeń Tuska, który zwraca uwagę na ryzyko rosyjskich uderzeń w nadchodzącym okresie.
Polska w centrum ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa
Tusk wskazuje na możliwość eskalacji działań Rosji wobec państw wspierających Ukrainę. W jego scenariuszu zagrożenie nie musi oznaczać rozpoczęcia pełnoskalowej wojny z NATO. Może przybrać formę ataków z powietrza, prowokacji lub działań mających wywołać chaos i niepewność.
Premier podkreślał, że Polska musi przygotować się na trudny okres. Wypowiedź Sikorskiego przypomina jednak, że ocena ryzyka bezpośredniej inwazji i ocena zagrożenia incydentami militarnymi to dwie odrębne kwestie.
Fot. Radosław Sikorski FB



