Atak ukraińskiego nożownika Ihora M. w Jarosławiu i zabójstwo księdza może mieć konsekwencje wykraczające poza samą tragedię i postępowanie karne. Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu, komentując w Wirtualnej Polsce czwartkowe wydarzenia, zwrócił uwagę na możliwe skutki dla relacji polsko ukraińskich i nastrojów społecznych. Jego zdaniem sprawa może zostać wykorzystana do wzmacniania niechęci wobec Ukraińców, a konsekwencje takiej eskalacji mogą być poważne.
Według Radia ESKA 31-letni Ihor M., który zaatakował nożem pięć osób w opactwie w Jarosławiu, wcześniej służył w ukraińskiej armii i walczył na froncie. Miał dwa paszporty — ukraiński i niemiecki — oraz polski PESEL.
Tragedia w Jarosławiu
Do ataku doszło w czwartek rano na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Według informacji prokuratury 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. Jedna z nich zmarła w szpitalu, a pozostali poszkodowani trafili do placówek medycznych.
Prokuratura poinformowała już o sformułowaniu zarzutów dotyczących zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Śledczy nadal ustalają dokładny przebieg zdarzenia i motyw działania podejrzanego.
Hołownia ostrzega przed reakcją społeczną
W programie „Tłit” Szymon Hołownia został zapytany o to, czy atak może wpłynąć na nastroje antyukraińskie w Polsce. Były marszałek Sejmu określił wydarzenie jako scenariusz, którego obawiano się od dawna. Wskazywał, że brutalny atak dokonany przez obywatela Ukrainy może stać się argumentem wykorzystywanym przez środowiska sprzeciwiające się obecności Ukraińców w Polsce.
Hołownia mówił również o możliwych konsekwencjach dla samej Ukrainy. W jego ocenie eskalacja niechęci wobec Ukraińców w Polsce może przełożyć się na działania i emocje, których skutki mogą dotknąć także niewinnych ludzi po drugiej stronie granicy.
Nie wiem, czy on (sprawca) był na jakichś lekach czy narkotykach lub jakichś innych rzeczach, ale on musi mieć świadomość. Dojdzie do świadomości, że to, co zrobił, może się skończyć śmiercią bardzo wielu niewinnych ludzi w Ukrainie. Dlaczego? Dlatego że to, co zrobił, to jest jeden punkt procentowy więcej dla Brauna. Natomiast Braun bliżej władzy w Polsce to coraz więcej trendów o tym, że Ukrainie nie powinniśmy pomagać, a mniej pomocy Ukrainie to więcej ruskich bomb spadających na przedszkola – mówi hołownia.
Śledczy badają motyw
Uderzył księdza Marka w tętnicę szyjną. Ksiądz Marek upadł. Mężczyzna obok stojący ratował. Prosił, żeby dał spokój. Wtedy on się odwrócił i księdza Stanisława, który szedł do konfesjonału, zaatakował z tyłu i uderzył go w plecy, a potem pobiegł do kawiarenki i tam uderzył księdza Adriana w głowę – powiedziała pani Urszula, która była świadkiem zdarzenia.
Zaatakował tez dwie modlące się starsze osoby.
Wokół motywu sprawcy pojawiły się dotąd różne informacje. Według ustaleń WP mężczyzna miał wcześniej prosić księży o pomoc materialną. Dwaj rozmówcy portalu twierdzą, że duchowni odmówili mu pomocy, ponieważ jego zachowanie miało wzbudzić niepokój. Są to jednak informacje medialne, a dokładny motyw ataku pozostaje przedmiotem śledztwa.
Sprawa już wywołuje reakcje polityczne. W związku z charakterem ataku oraz narodowością podejrzanego pojawiają się obawy o wzrost napięć między Polakami i Ukraińcami.
fot. Screen



