Polska Grupa Górnicza od dwóch lat konsekwentnie ogranicza współpracę z firmami zewnętrznymi. Spółka chce w większym stopniu wykorzystywać własną załogę, a jednocześnie przygotować pracowników na kolejne etapy restrukturyzacji związanej ze stopniowym zmniejszaniem wydobycia i zamykaniem kopalń. Jak przekazał prezes PGG Łukasz Deja, w ciągu dwóch lat koszty usług zewnętrznych zostały ograniczone o około dwie trzecie.
PGG chce wykorzystywać własną załogę
Łukasz Deja mówił o planach spółki podczas drugiego dnia Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach. Jednym z tematów dyskusji była przyszłość górnictwa oraz wpływ stopniowego ograniczania wydobycia na zatrudnienie.
Prezes PGG podkreślił, że obecna restrukturyzacja różni się od zmian, które miały miejsce w polskim górnictwie w latach 90. Dzisiaj sytuacja na rynku pracy jest inna, a niższe bezrobocie, większa mobilność pracowników oraz możliwość podejmowania pracy w innych miejscach dają pracownikom więcej możliwości.
Jednocześnie PGG chce przede wszystkim wykorzystać potencjał własnej załogi.
Koszty usług zewnętrznych spadły o dwie trzecie
Jednym z elementów zmian jest ograniczanie zakresu prac wykonywanych przez firmy zewnętrzne. Według danych przedstawionych przez spółkę w ciągu ostatnich dwóch lat koszty usług zewnętrznych zmniejszyły się o około 66 proc.
PGG chce w ten sposób nie tylko ograniczać wydatki, ale także zapewniać zajęcie pracownikom własnych kopalń. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy wraz z ograniczaniem wydobycia zmniejsza się zapotrzebowanie na pracę w niektórych obszarach działalności.
Pracownicy mogą skorzystać z osłon
Restrukturyzacja PGG zakłada również wykorzystanie dostępnych instrumentów osłonowych. Pracownicy odchodzący z poszczególnych zakładów mogą korzystać z przewidzianych programów oraz możliwości przekwalifikowania.
Spółka chce, aby proces zmian był przeprowadzany w sposób możliwie kontrolowany. Chodzi między innymi o to, żeby doświadczeni pracownicy mogli znaleźć zatrudnienie w innych obszarach działalności PGG albo przygotować się do pracy poza górnictwem.
Węgiel nadal ma znaczenie dla energetyki
Prezes PGG zwrócił również uwagę na kwestię bezpieczeństwa energetycznego. Jego zdaniem dopóki polska energetyka będzie wykorzystywała węgiel, krajowy system powinien w możliwie dużym stopniu opierać się na surowcu wydobywanym w Polsce.
Temu ma służyć między innymi obowiązujący system dopłat związanych z redukcją wydobycia. Pozwala on prowadzić stopniowe zmiany w sektorze przy jednoczesnym uwzględnieniu potrzeb krajowej energetyki.
PGG szuka nowych możliwości dla swojego majątku
Zmiany dotyczą nie tylko samego wydobycia. PGG analizuje także możliwości wykorzystania posiadanego majątku do prowadzenia nowej działalności gospodarczej.
Ma to pozwolić na stopniowe tworzenie alternatywnych miejsc pracy oraz zagospodarowanie infrastruktury i terenów, które w przyszłości mogą przestać być potrzebne do prowadzenia działalności wydobywczej.
Równolegle spółka pracuje nad poprawą efektywności wydobycia. Oznacza to próbę pogodzenia malejącego zapotrzebowania na węgiel z koniecznością utrzymania konkurencyjności krajowego wydobycia.
Restrukturyzacja bez powtórki z lat 90.
Według prezesa PGG obecne zmiany powinny przebiegać inaczej niż restrukturyzacja górnictwa sprzed ponad 30 lat. Tym razem większy nacisk ma być położony na wykorzystanie potencjału pracowników, przekwalifikowanie oraz stopniowe dostosowanie zatrudnienia do zmieniającej się skali działalności.
Dla PGG oznacza to również dalsze ograniczanie kosztów i rezygnację z części usług zewnętrznych. Jednocześnie spółka stoi przed trudnym zadaniem utrzymania odpowiedniej efektywności przy malejącym wydobyciu i przygotowania załogi na kolejne etapy transformacji polskiego górnictwa.
Fot. PGG



